Rzecznik prasowy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna SA Sandra Apanasionek w komunikacie poinformowała, że w przesłanej do obrońców Turowa odpowiedzi poinformowano m.in., że Komisja Europejska jest w pełni świadoma złożoności sprawy i analizuje ją z największą uwagą.
„Komisja Europejska rozumie Państwa obawy dotyczące zachowania miejsc pracy w regionie oraz zapewnienia niezależności energetycznej Państwa kraju" – napisano w odpowiedzi KE na petycję.
– czytamy w komunikacie PGE.
Jak podano, spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do której należy turoszowski kompleks energetyczny, odpowiada za wytwarzanie 30 proc. energii elektrycznej w kraju.
"Podjęliśmy stanowcze działania w obronie koncesji dla kopalni Turów, która jest równoznaczna z zachowaniem ciągłości pracy elektrowni i kopalni oraz ochroną miejsc pracy. Odważnie patrzymy w przyszłość, dlatego w spółce trwają intensywne prace przygotowawcze do transformacji kompleksu po zakończeniu eksploatacji węgla brunatnego”
– powiedziała prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna Wioletta Czemiel-Grzybowska.
Pod petycją w obronie kompleksu Turów podpisy złożyło 30 tys. zwolenników funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów. W akcję zbierania podpisów solidarnie zaangażowali się mieszkańcy okolicznych powiatów, a także pracownicy i strona społeczna PGE GiEK.
Petycja jest odpowiedzią na skargę podpisaną przez mieszkańców kraju libereckiego w Czechach w sprawie zamknięcia kopalni Turów, złożoną w Parlamencie Europejskim. W petycji strony polskiej zaakcentowany został aspekt społeczny. Zwrócono w niej także uwagę na funkcjonujące w Czechach i Niemczech znacznie większe kopalnie węgla brunatnego. 23 czerwca petycja w obronie kompleksu Turów została przekazana Annie Zalewskiej, posłance Parlamentu Europejskiego, a następnie złożona u przewodniczącej Komisji Europejskiej.
Potwierdzeniem słuszności argumentów zwolenników funkcjonowania kopalni i elektrowni Turów jest niezależna opinia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego, z której wynika, że główny wpływ na zasoby wodne przy czeskiej granicy mają warunki meteorologiczne, a nie działalność kopalni.
W marcu br. kopalnia otrzymała przedłużenie koncesji na wydobycie o 6 kolejnych lat. Jednocześnie stara się o przedłużenie koncesji do 2044 r. Potem, zgodnie z polityką zielonego ładu Unii Europejskiej, tereny turoszowskiego kompleksu energetycznego zostaną zrekultywowane. W ramach odnowionej w 2020 r. koncesji Kopalnia Turów prowadzi działalność górniczą na zmniejszonym o ponad połowę obszarze górniczym w stosunku do obszaru określonego w starej koncesji z 1994 r.