Jak powiedział w piątek rano podkomisarz Wojciech Jabłoński z biura prasowego dolnośląskiej policji, noc w regionie przebiegała spokojnie. „Nie odnotowaliśmy poważniejszych incydentów” - przekazał.
Funkcjonariusze kontrolowali m.in. trzeźwość kierujących oraz przestrzeganie obostrzeń związanych z pandemią. Do północy policja zatrzymała 14 nietrzeźwych kierowców.
Podkom. Jabłoński dodał, że na tę chwilę policja nie posiada informacji o wystawionych mandatach za łamanie obostrzeń związanych z zakazem przemieszczenia się od godziny 19 w czwartek do godz. 6 w Nowy Rok.
Z powodu pandemii huczna impreza sylwestrowa, organizowana co roku w stolicy Dolnego Śląska, przeniesiona została do sieci. Ze względu na obostrzenia epidemiczne zdecydowana większość wrocławian postanowiła spędzić sylwestra w domach. Wrocławski rynek był niemal całkowicie pusty, Nowy Rok powitali tu jedynie nieliczni mieszkańcy.
„Noc przebiegła bezpiecznie. Dochodziło do interwencji, które zwyczajowo w tym okresie są podejmowane przez policję. Dotyczyły m.in. korzystania z wyrobów pirotechnicznych. Na Śródmieściu najprawdopodobniej na skutek użycia petard uległy okopceniu dwa pojazdy”
– powiedział starszy sierżant Paweł Noga z biura prasowego wrocławskiej policji.
Dodał, że policja nie miała sygnałów o otwartych klubach nocnych, dyskotekach czy większych imprezach tanecznych na terenie miasta.
Również w ocenie dyżurnego Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, noc w regionie minęła spokojnie i nie doszło do poważniejszych zdarzeń. Strażacy ostatniej doby interweniowali ponad 120 razy, przede wszystkim w związku z pożarami i miejscowymi zagrożeniami. Nikt nie został poszkodowany.