Według informacji udzielonych przez anonimowego nigeryjskiego oficera, wykorzystywanie archaicznego oraz uszkodzonego sprzętu przez żołnierzy z Nigerii doprowadza do dużych strat podczas starć z terrorystami. Jednym z przykładów jest eksploatowanie samobieżnych dział przeciwlotniczych ZSU-23-4 „Szyłka” pamiętających czasy wojny w Wietnamie. Mimo, że do wielu z tych przestarzałych systemów nie ma już części zamiennych i innych ważnych komponentów, to nadal wykorzystywane są w wojnie asymetrycznej z Boko Haram. Niektóre z egzemplarzy zostały nawet przejęte przez islamskich terrorystów, którzy wykorzystali je później przeciwko nigeryjskim siłom.
Z kolei inny nigeryjski oficer podkreślał fakt eksploatacji czołgów T-72 wyprodukowanych w 1971 r., które zostały sprzedane do Nigerii w roku 2015. Kontrakt nie przewidział niestety dostawy części zamiennych. Z tego też powodu, aby utrzymać zdolność bojową czołgów, część z nich nigeryjska armia poddaje procesowi kanibalizacji, który zapewnia dostawy brakujących elementów. Co więcej, Boko Haram coraz częściej sięga po nowinki techniczne, takie jak drony, gogle noktowizyjne oraz termowizyjne, które umożliwiają realizacje działań ofensywnych w ciągu nocy.