„Na nowe etaty potrzeba ok. 500 mln zł w perspektywie najbliższych dziesięciu lat. NFZ został jednak objęty tzw. stabilizującą regułą wydatkową, co oznacza, że począwszy od 2027 r. dodatkowe pieniądze przekazywane Funduszowi z budżetu państwa nie mogą zwiększyć deficytu. W przyszłym roku ma do NFZ trafić z budżetu aż 41,5 mld zł, a i tak wciąż będzie brakowało ok. 12–16 mld zł” - czytamy w gazecie.
Jak pisze „Rz”, Ministerstwo Finansów „negatywnie odniosło się do kosztów związanych z zatrudnieniem nowych osób, przekazując resortowi zdrowia, że powinien znaleźć na to pieniądze w ramach otrzymywanych środków”.
„Według MF można to osiągnąć, ograniczając wydatki na badania medyczne lub likwidując podwyżki płacy minimalnej w Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W obu przypadkach wymagałoby to jednak zmiany odpowiednich ustaw” - dodano w artykule.
Dziennik przypomina, że pakiet zmian w zdrowiu, którym we wtorek ma zająć się rząd, wyposaża prezesa NFZ w szerokie uprawnienia kontrolne. „Za ich sprawą Fundusz ma wykrywać m.in. przypadki bilokacji lekarzy czy tzw. upcoding, czyli sytuacje, w których lecznica wykazuje świadczenia w taki sposób, żeby dostać za nie więcej pieniędzy, niż się jej należy” - wskazuje „Rz” i dodaje, że aby „całość zadziałała w praktyce, NFZ musi zatrudnić dodatkowych kontrolerów”.