Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Narkotyki, broń i umorzone sprawy. System zawiódł przed tragedią w Ostrołęce

Narkotyki, przemoc w rodzinie i fascynacja bronią – 19-letni napastnik z Ostrołęki od dawna zmagał się z poważnymi problemami. Był dobrze znany policji oraz MOPR-owi, pod którego stałym nadzorem od kilku lat znajdowała się jego rodzina. Zignorowano wyraźne sygnały ostrzegawcze. Umorzone przez prokuraturę sprawy wobec Jakuba Z. za posiadanie narkotyków i zignorowane zagrożenia wskazują na poważne, systemowe zaniedbania.

Według wiedzy portalu Niezależna.pl 19-latek, który dokonał ataku w szkole w Ostrołęce miał poważne problemy z narkotykami. W przeszłości miano odnotować w związku z tym interwencję policji. Jakub Z został zatrzymany za posiadanie miękkich narkotyków – potwierdził portalowi rzecznik ostrołęckiej policji. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Ostrołęce. Ostatecznie postępowanie zostało umorzone. Dlaczego? Stwierdzono niską szkodliwość czynu. 

O problemie narkotykowym Jakuba Z. mówią też w rozmowie z Niezależna.pl osoby, które go znały. W ostatnim czasie znacznie schudł, było widać realne pogorszenie i kryzys – twierdzą.

Osoby, które znają napastnika twierdzą, że miał problemy psychiczne. Został objęty pomocą psychologiczną. Pochodził z rozbitej rodziny. Jego ojciec miał problemy z prawem. Odsiadywał wyrok za znęcanie się nad rodziną. 

Pomoc psychologiczna udzielna w szkole została uznana przez naszych rozmówców jako „śmieszna” i „niefachowa”. 

"Nadzór" miasta

Miasto już kilka lat temu objęło „opieką” rodzinę i Jakuba Z. Na czym polegała? Przedstawiciele Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie pojawiali się w miejscu zamieszkania rodziny Z. Dyrekcja MOPR nie chciała mówić o szczegółach w rozmowie z portalem. Pytania zadaliśmy również przedstawicielom władz miasta. 

Rodzina chłopca od wielu lat jest cały czas pod opieką MOPR-u. Ośrodek pracował z nią intensywnie. Były wizytacje w domu

 – potwierdziła rzeczniczka magistratu Katarzyna Ogniewska.

Jak przyznały władze miasta podczas czwartkowej konferencji, nie stwierdzono nic niepokojącego. Także i wątek opieki nad Z. i jego rodziną jest badany przez śledczych. 

Zdjęcia z bronią

Ważny aspekt – napastnik interesował się bronią. Mogą świadczyć o tym m.in. zdjęcia na jego mediach społecznościowych. Osoby, które go znają twierdzą, że prezentował w nich m.in. zdjęcie ze strzelbą. Czyli potencjalne zagrożenie z jego strony i problemy były szerzej znane. Dlaczego nie zwrócono na ten aspekt uwagi? Wszystko wskazuje na systemowe zaniedbania – prokuratury, miasta i szkoły. 

Źródło: Niezależna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska