Do czwartku wszystkie 825 dawek, które w niedzielę dotarły do szpitala, ma być podane zainteresowanym.
W poniedziałek do organizacji szczepień przeznaczono pięć gabinetów lekarskich i trzy pielęgniarskie. Liczba ta zwiększyła się , ponieważ w niedzielę trzy gabinety lekarskie i dwa pielęgniarskie działały w związku z zabiegami. Szpital zapowiadał, że liczba personelu i gabinetów będzie systematycznie zwiększana proporcjonalnie do liczby szczepionych.
- Zainteresowanie jest ogromne, więc chcemy zaszczepić jak najwięcej
- powiedziała rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Maria Włodkowska. Szczepiony jest zarówno personel medyczny jak i niemedyczny szpitala.
Ponad 3 tys. osób, czyli ok. 60 proc. pracowników Szpitala Uniwersyteckiego zadeklarowało chęć zaszczepienia się. Oprócz na szczepienia do placówki zgłosiło się jeszcze ponad 6 tys. osób spoza szpitala.
- To (szczepienie -red.) potrwa tygodnie, miesiące - mówił w niedzielę dziennikarzom dyrektor szpitala Marcin Jędrychowski i dodał:
"To będzie ogromne wyzwanie logistyczne. Musimy sprawnie to zorganizować, a z drugiej strony obalić mit nt. tego, że szczepionka jest niebezpieczna”.
W niedzielę siedem szpitali w Małopolsce otrzymało 255 fiolek, czyli 1275 dawek szczepionki. Oprócz Szpitala Uniwersyteckiego preparaty otrzymały: Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego oraz Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w Krakowie, Specjalistyczny Szpital im. Edwarda Szczeklika i Szpital Wojewódzki im. św. Łukasza w Tarnowie, Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu, Szpital Specjalistyczny im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu.