W homilii Franciszek powiedział, że źródłem siły wierzących jest chrześcijańska nadzieja.
- Niech Bóg da ją nam wszystkim - modlił się. - Nadzieja jest darem - dodał. Podkreślał, że "to dar, o który musimy prosić”.
Papież zaznaczył: „Wiele złych rzeczy prowadzi nas do rozpaczy i wiary w to, że wszystko zakończy się porażką, że po śmierci nie ma niczego”. Odpowiedzią na to, mówił, jest nadzieja.
- Nadzieja nie zawodzi, nadzieja nas pociąga i nadaje sens życiu - wskazał.
- To dar Boga, który przyciąga nas do wiecznej radości. To jest kotwica, którą mamy po drugiej stronie. Trzymając się liny wspieramy się
- powiedział.
Franciszek udał się też na cmentarz, gdzie poświęcił nagrobki i zatrzymał się na chwilę modlitwy. Poszedł też do Grot Watykańskich, by modlić się przy grobach swych poprzedników.
Dziś przed południem, w zamieszczonym na Twitterze wpisie, papież zachęcił do modlitwy za wszystkich zmarłych, a w szczególności za ofiary koronawirusa.
- (...) Za tych, którzy zmarli w samotności, pozbawieni czułości swoich bliskich, i za wszystkie osoby, które oddały swoje życie w służbie chorym - napisał Ojciec Święty.