Kwesty wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta prowadzone są nieprzerwanie od 1995 r. Wolontariusze kwestują przy dwóch bramach Cmentarza Osobowickiego oraz na Cmentarzu Grabiszyńskim i cmentarzu na Sępolnie. To ostatni dzień kwesty, która rozpoczęła się w niedzielę. Kwestują podopieczni Towarszystwa i wolontariusze – łącznie około 80 osób.
Jak powiedziała Marta Lech z wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, pieniądze zbierane są na bieżącą działalność pięciu placówek prowadzonych przez Towarzystwo we Wrocławiu i okolicy. "Te środki zostaną przeznaczone m.in. na pokrycie kosztów ogrzewania w schroniskach i noclegowniach dla bezdomnych, żywność czy leki" - powiedziała Lech.
W poprzednich latach, oprócz ubiegłego roku i roku poprzedniego (kwestowano wówczas tylko na Cmentarzu Osobowickim), podczas kwest udawało się zebrać od 18 do 20 tys. zł.
Wrocławskie Koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta prowadzi we Wrocławiu cztery ośrodki przyjmujące osoby bezdomne oraz jeden w podwrocławskiej miejscowości Szczodre. W placówkach jest około 500 miejsc, ale w okresie jesienno-zimowym TPBA udziela schronienia blisko 700 osobom.
Cmentarz Osobowicki to jednak z największych wrocławskich nekropolii. Cmentarz zajmuje obszar 53 hektarów, powstał w 1861 r. Nekropolia ta zdecydowanie wyróżnia się wśród innych wrocławskich cmentarzy. Jest to prawdopodobnie jedyny cmentarz w Polsce, gdzie zachowały się w prawie niezmienionym kształcie kwatery więźniów - ofiar terroru komunistycznego. W latach 1948-1956 złożono tam ciała 354 osób, w tym 89 skazanych na karę śmierci i straconych. Miejsce to przez długi czas było trzymane w tajemnicy.
Dopiero w 1990 r. odbył się tam symboliczny pogrzeb ofiar stalinizmu. Dla uczczenia zamordowanych powstał też pomnik Ofiar Terroru Stalinowskiego w formie ściany z ceglanego muru.