Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Na swój sposób mieli szczęście". Bosak wytknął braki policjantom

- (Policjanci) nie byli przygotowani do walki z mężczyzną w bliskim kontakcie. Jest dla nich na swój sposób szczęściem, że trafili na normalnego, praworządnego obywatela, a nie na poszukiwanego do odbycia kary gangstera - przyznał w Republice Krzysztof Bosak, oceniając przebieg piątkowego zatrzymania pana Piotra.

Piotr W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji w piątkowe południe podczas brutalnej akcji przy Marszałkowskiej w Warszawie. Przez kolejne dni wobec mężczyzny prowadzono czynności, a w prokuraturze przedstawiono mu zarzuty zmuszania funkcjonariuszy policji do odstąpienia od wykonywanych czynności służbowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednego z policjantów.

Śledczy wystąpili o zastosowanie wobec zatrzymanego miesięcznego tymczasowego aresztowania, jednak sąd odrzucił ten wniosek. 

Sprawę komentował w Telewizji Republika wicemarszałek Sejmu, współlider Konfederacji Krzysztof Bosak.

- Przede wszystkim cieszę się, że pan Piotr został zwolniony przez sąd. Moim zdaniem był to kolejny nieuzasadniony wniosek o tymczasowe aresztowanie. Inny podobny przykład to nieuwzględniony wniosek o areszt dla właściciela ZOO w Łącznej. Mam wrażenie, że jak aparat władzy się na kogoś uprze, to w pierwszej kolejności usiłuje go wsadzić do aresztu

- rozpoczął.

Po tym złożył gratulacje adwokatom. - Skutecznie pomogli panu Piotrowi. Sam byłem w podobnej sytuacji wiele lat temu, zatrzymywany przez policję i także dzięki pracy adwokatów udało się pomóc. Także na własnej skórze doświadczyłem tego, że policja potrafi utrudniać kontakt z obrońcami - mówił.

Zdaniem Bosaka opublikowane przez policję nagrania nie są kompletne. - Widzimy próbę zatrzymania, ale nie widzimy, co ją poprzedzało. Komuś, kto nie był na miejscu, trudno jest tę sytuację komentować. Życzę, żeby pan Piotr był niewinny i żeby tam nic wcześniej się nie wydarzyło, co uzasadniałoby interwencję policji - ocenił.

I dalej:

„podczas samej interwencji dostrzegłem naruszenie procedur, nawet na szkodę funkcjonariuszy. Gdyby pan Piotr nie był zwykłym obywatelem tylko jakimś gangsterem to ten sposób prowadzenia interwencji mógłby się dla funkcjonariuszy źle skończyć, na przykład poważnymi obrażeniami ciała. Nie byli przygotowani do walki z mężczyzną w bliskim kontakcie. Jest dla nich na swój sposób szczęściem, że trafili na normalnego, praworządnego obywatela, a nie na poszukiwanego do odbycia kary gangstera. Funkcjonariusze policji są w tej chwili wypuszczani na ulice bez wiedzy o systemie prawnym ani nie są przygotowani do konfrontacji fizycznej”.
Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska