Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Na gospodarce wodnej nie wolno zarabiać"

Na gospodarce wodnej nie wolno zarabiać pieniędzy - mówił w Lublinie prezes Wód Polskich Przemysław Daca. Jego zdaniem opłaty za wodę i ścieki w Lublinie byłyby mniejsze, gdyby miasto nie wyprowadzało zysków z MPWiK w postaci dywidendy.

Autor:

Władze Lublina twierdzą, że pobrane środki z dywidendy trafiają do budżetu miasta „na zadania własne świadczone mieszkańcom Lublina”, a od 2001 r. miasto przekazało do MPWiK nieodpłatnie majątek o wartości 281 mln zł.

„My stawiamy podstawową tezę: na gospodarce wodnej, na wodzie, na ściekach nie wolno zarabiać pieniędzy. To nie są maszynki do zarabiania pieniędzy, wyciągania środków, przede wszystkim w dobie koronawirusa i zwiększanej inflacji. Absolutnie są to działania niedopuszczalne i Wody Polskie się absolutnie na to nie będą godzić”

– powiedział Daca na konferencji prasowej w Lublinie.

Daca poinformował, że Wody Polskie zatwierdziły podwyższone stawki za wodę i ścieki w Lublinie na poziomie o połowę niższym niż pierwotnie proponowano. Według zatwierdzonej taryfy ceny doprowadzania wody wzrosną o 13 proc., a odprowadzania ścieków o 8 proc., co dla czteroosobowej rodziny oznacza średnio wzrost opłat o 10,88 zł miesięcznie.

Prezes Wód Polskich poinformował, że w latach 2015-2019 Miejskie Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) w Lublinie wypłaciło miastu ze swoich zysków w formie dywidendy łącznie 35 mln zł.

„Te opłaty (za wodę i ścieki) na pewno byłyby mniejsze, gdyby nie fakt, że miasto i pan prezydent niestety wyprowadzają, wyciągają z gospodarki wodno-kanalizacyjnej dodatkowe środki w postaci dywidendy. Te zyski, które MPWiK generował przez lata - zyski od kilku do kilkunastu procent rocznie - miasto w postaci dywidendy te środki zbierało”

- powiedział Daca.

Jego zdaniem pieniądze z zysków powinny zostać w systemie gospodarki wodno-ściekowej w mieście. „Powinny być przeznaczone na kapitał zapasowy, na inwestycje, których na pewno brakuje w gospodarce wodnej” - powiedział Daca.

Obecny na konferencji minister edukacji Przemysław Czarnek - który zaznaczył, że występuje tu jako poseł „wybrany przez kilkadziesiąt tysięcy osób z terenu miasta Lublin” – podkreślił, że MPWiK nie jest spółką, która ma zarabiać i generować zyski dla miasta, dla właściciela. "Zyski, które ze swojej działalności osiąga, ma przeznaczać przede wszystkim na własną działalność, żeby te potrzeby były zaspakajane jeszcze lepiej” - powiedział Czarnek.

„Tymczasem dywidenda w postaci 35 mln zł obciąża funkcjonowanie MPWiK i powoduje, że miasto Lublin chciało podnieść radykalnie koszt wody i ścieków. Nie tak należy postępować, gospodarując miastem i zarządzając spółkami”

– dodał polityk.

Władze Lublina podkreślają, że MPWiK wykonuje zadanie własne Gminy Lublin, a jako spółka prawa handlowego generuje przychody ze sprzedaży usług (a także z działalności operacyjnej i finansowej) m.in. dzięki przekazywanemu spółce przez miasto majątkowi.

„Dzięki przekazywanemu przez Miasto Lublin nieodpłatnie do MPWiK w formie aportów majątkowi, Spółka może prowadzić działalność i generować przychody. Miasto Lublin od 2001 r. przekazało do MPWiK nieodpłatnie majątek o wartości 281 mln zł”

– przekazała Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak dodała, pobieranie części zysku spółki przez właściciela „jest naturalnym uprawnieniem” przysługującym wspólnikowi w spółce prawa handlowego, a ponieważ miasto ma 100 proc. udziału we własności MPWiKm „pobierana dywidenda stanowiąca część zysku trafia do budżetu miasta Lublin”. „Zatem jest wykorzystywana na zadania własne świadczone mieszkańcom Lublina” - zaznaczyła.

Daca powiedział, że lubelski MPWiK trzy razy składał do organu Wód Polskich propozycje nowych taryf i podwyżek. Na planszach prezentowanych podczas konferencji podano, że w pierwszej propozycji podwyżka cen wody w Lublinie była o 26 proc., a ścieków o 16 proc., co dla czteroosobowej rodziny oznaczało wzrost opłat o 22,15 zł miesięcznie. W drugiej propozycji stawki te zmalały i w przypadku wody wzrost miał nastąpić o 22 proc., a ścieków o 13 proc. W ostatecznie zatwierdzonej przez Wody Polskie taryfie koszt dostarczania wody wzrośnie o 13 proc. a odprowadzania ścieków o 8 proc.

„Tutaj muszę pochwalić MPWiK, bo podszedł do tego konstruktywnie i na drodze negocjacji i rozmów na temat kosztów, a przede wszystkim zysków, ich redukcji, doszliśmy wspólnie do konsensusu”

– podkreślił Daca.

Decyzja dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie PGW Wody Polskie zatwierdzająca nowe taryfy będzie prawomocna, jeśli MPWiK w Lublinie się od niej nie odwoła. Rzeczniczka MPWiK Magdalena Bożko powiedziała, że decyzja w sprawie zatwierdzenia zaproponowanej taryfy została dostarczona do przedsiębiorstwa w piątek przed południem. „Musimy najpierw zapoznać się szczegółowo z jej treścią” – powiedziała Bożko.

„Dołożyliśmy wszelkich starań, by Lublin wciąż pozostał miastem o najniższym poziomie cen za wodę i ścieki w Polsce. Zatwierdzenie zaproponowanych stawek chroni interesy mieszkańców miasta i równocześnie umożliwi spółce wykonywanie ustawowych zadań”

– podkreśliła rzeczniczka MPWiK w Lublinie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej