Po godz. 15 we wtorek w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w której uczestniczy prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szefowie MON i MSZ, dowódcy wojskowi oraz liderzy klubów i kół parlamentarnych.
Prezydent wygłosił wstęp do posiedzenia RBN, sporą jego część poświęcając wydarzeniom wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Działania rządu z ostatniego piątku, na czele z panem premierem Donaldem Tuskiem, sprawiły, że spotykamy się dziś w okolicznościach dotąd niespotykanych, w sytuacji poważnego kryzysu konstytucyjnego, wobec czego nie możemy przejść obojętnie. W sytuacji, w której uzasadnione są najpoważniejsze zarzuty dotyczące nielegalności działań podejmowanych przez rząd wobec TK. W piątek 30 października doszło do sytuacji bez precedensu w III RP po roku 1989. Polityczną decyzją rządu postanowiono bezprawnie przejąć Trybunał. Próbowano to zrobić wykorzystując moją nieobecność w Polsce, dlatego przerwałem swoją podróż zagraniczną i wróciłem do Warszawy. Uznałem, że moim obowiązkiem jest być w kraju.
– rozpoczął Karol Nawrocki.
Prezydent przypomniał, że "rząd wybrał noc poprzedzającą ważny dla Polaków dzień Wszystkich Świętych, by wprowadzić do Trybunału ludzi, którzy uważają się za sędziów TK, choć zgodnie z prawem tymi sędziami nie są".
W Pałacu Prezydenckim rozpoczyna się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. https://t.co/LKIoc0wen0
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) November 3, 2026
- Co zakomunikowałem tym osobom w piątkową noc - kontynuował prezydent. - Te osoby pod policyjną eskortą nadają sobie prawo do zawieszania sędziów i przejęcia ich obowiązków, działając bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Takie stanowisko potwierdzają pierwszy prezes SN, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i prezes Naczelnej Rady Adwokackiej - wymieniał.
"Zrobiono to wszystko wykorzystując przedmiotowo funkcjonariuszy policji i SOP. Nie ma wątpliwości, że policjanci wiedzą, że zostali przedmiotowo wykorzystani do realizacji politycznego scenariusza" - zaznaczył Karol Nawrocki.
Prezydent RP zwrócił się następnie do premiera Donalda Tuska. "Pełną odpowiedzialność ponosi jeden człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć jego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję, a więc pan premier Donald Tusk" - stwierdził.
Panie premierze, w pana przypadku to nie tylko zbrodnia na Konstytucji RP, to coś więcej - to błąd. Pan premier już wie, że popełnił błąd. Dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników, została panu przemoc, co jest niepokojące.
– dodał.
Karol Nawrocki zaznaczył też, że premier niszczy wizerunek Polski za granicą, odstrasza inwestorów, podkopuje fundamenty więzi społecznych, podczas gdy ludzie nie mogą dostać się do lekarza, ceny paliw na stacjach są nie do przyjęcia, a dług publiczny notuje rekordowe poziomy. "Decyduje się pan premier w przeddzień święta przejąć niezawisłą instytucję państwa polskiego. Tak nie działają demokraci, panie premierze" - podsumował Nawrocki.