Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Migranci czy polskie dzieci? Wicestarosta powiatu biłgorajskiego z pytaniami do Siemoniaka! WIDEO

"Od kilku tygodni na terenie powiatu biłgorajskiego przebywa dwóch nieletnich cudzoziemców. Zostali doprowadzani do jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych na terenie powiatu, przez Straż Graniczną" - mówi na nagraniu opublikowanym w sieci Beata Strzałka, wicestarosta powiatu biłgorajskiego. Okazuje się, że dwójka migrantów stanowi ogromny problem, w kontekście tejże placówki. Dlaczego? Bo władze muszą zdecydować, czy umieszczą w niej migrantów czy polskie dzieci!

Autor: Anna Zyzek

Na przestrzeni ostatnich tygodni, z kolejnych polskich miejscowości napływają informacje o nielegalnych migrantów przechadzających się po ulicach. Lub lokowanych w miejscach nieprzystosowanych do ich pobytu, np. w domach dziecka, gdzie cudzoziemcy panoszą się, próbując narzucać swoje zasady. 

Reklama

Dopiero teraz, 7 lipca, na granicy zostały wprowadzone kontrole - po stronie polskiej. Jednak... premier Donald Tusk ogłosił, że wszystkie przejścia graniczne z Niemcami zostały uznane za elementy infrastruktury krytycznej. W praktyce oznacza to m.in. zakaz fotografowania tych miejsc, co stanowi przeszkodę dla osób dokumentujących przypadki nielegalnego przekraczania granicy z udziałem niemieckich służb.

Gdzie te kontrole?

Ale to nie wszystko. Dziennikarz Tomasz Duklanowski opublikował w sieci film, na którym sprawdzał, jak wygląda przejazd przez jedno z przejść granicznych. Okazuje się, że w Lubieszynie na próżno szukać strażników pilnujących przejazdu.

Anita Czerwińska, poseł Prawa i Sprawiedliwości, opublikował dziś w mediach społecznościowych nagranie, na którym wicestarosta powiatu biłgorajskiego - Beata Strzałka - zwraca się z pytaniami do... MSWiA. I dokładnie opisuje problem, jaki dotknął tamtejszą społeczność. 

Od kilku tygodni na terenie powiatu biłgorajskiego przebywa dwóch nieletnich cudzoziemców. Zostali doprowadzani do jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych na terenie powiatu, przez Straż Graniczną. Decyzją sądu zostali umieszczeni w placówce, do której trafili pierwotnie. Na chwilę obecną, mam ogromny dylemat, czy do tej placówki powinni trafić cudzoziemcy czy dzieci pochodzenia polskiego. Postanowieniem, tego samego sądu, mam do umieszczenia czwórkę rodzeństwa - z mojego powiatu

– słyszymy na nagraniu.

I dalej: "druga kwestia - koszty utrzymania tych nieletnich cudzoziemców w placówce podległej powiatowi, generują koszty takie same, jak dzieci polskie. W tym momencie chciałabym skierować pytanie do ministerstwa, do pana wojewody - w jaki sposób mamy pozyskać środki na utrzymanie dwóch nieletnich imigrantów, którzy nie są pochodzenia polskiego, a traktujemy ich i opłacamy ich pobyt jak pobyt dzieci z pochodzeniem polski".

 

Autor: Anna Zyzek

Źródło: niezalezna.pl
Reklama