O decyzjach mających poprawić sytuację firm z regionu, które zmagają się ze skutkami gospodarczymi w czasie epidemii koronawirusa, poinformował na wideokonferencji prasowej marszałek województwa łódzkiego Grzegorz Schreiber.
"Sytuacja związana z epidemią z każdym dniem będzie coraz bardziej dotykać naszych przedsiębiorców. Zależny nam na tym, żeby pomoc, jaką możemy jako województwo im zaoferować, była jak największa"
– zapewnił marszałek.
Poinformował, że jedną z pierwszych inicjatyw zarządu województwa łódzkiego było zwiększenie środków pochodzących z Unii Europejskiej - z 34 do 100 mln zł - w konkursie adresowanym do małych i średnich firm, dotyczącym zwiększenia ich konkurencyjności poprzez innowacyjne działania, usługi i projekty. Dzięki temu do dofinasowania rekomendowanych zostało nie 15, a 47 projektów.
"Zainteresowanie konkursem było olbrzymie. W normalnych okolicznościach część przedsiębiorców odeszłaby z kwitkiem. W tej sytuacji uznaliśmy, że warto pomóc natychmiast i dokonaliśmy alokacji środków. Pieniądze otrzymają więc wszyscy, którzy złożyli wnioski. Każde przedsiębiorstwo otrzyma pomoc w najszybszym możliwym terminie"
– zadeklarował.
Kolejnym przedsięwzięciem marszałka są działania angażujące firmy z województwa łódzkiego do sięgania po zlecenia szycia kombinezonów, maseczek i innych środków ochronnych, na które będą przekazywane publiczne pieniądze na walkę z koronawirusem. Tłumaczył, że pozyskiwanie potrzebnego sprzętu dla szpitali i pogotowia od lokalnych producentów przyniesie podwójną korzyść.
"Zasadnicza korzyść to ochrona pracowników i pacjentów, ale gdyby ten sprzęt udało się wyprodukować tu, w naszym województwie, przez naszych producentów, korzyść byłaby podwójna. Zależy nam na tym, jesteśmy w trakcie rozmów z przedsiębiorcami. Oni są do tego przygotowani, bo wielokrotnie zgłaszali takie możliwości. Znamy już dokładne parametry, jakie kombinezony czy maseczki muszą spełniać i można zacząć ten sprzęt produkować. Chcemy dokonywać jego zakupu w naszym województwie"
– zadeklarował Schreiber.
Przypominał, że Łódzkie było w przeszłości liderem rynku włókienniczego w kraju i teraz może nawiązać do tych tradycji, produkując towary, na które jest ogromne zapotrzebowanie.
"Bardzo zależy mi, by tak się stało. Żebyśmy dotarli do producentów, zaangażowali ich, i żeby mogli sięgnąć po przeznaczone na zakup sprzętu pieniądze" – podkreślił.
Na zakup tego typu sprzętu samorząd województwa przeznaczy kilkadziesiąt milionów złotych.