Marsz zorganizowało Stowarzyszenie Sympatyków Klubu Wisła Płock. Dołączyli do niego płoccy motocykliści i taksówkarze. W przemarszu i paradzie pojazdów, które z biało-czerwonymi flagami przejechały przez Most im. Legionów Piłsudskiego, wzięło udział w sumie kilkaset osób. Zgromadzenie zakończono odśpiewaniem hymnu państwowego.
Uczestnicy marszu nieśli transparent z napisem: "100-lecie obrony Płocka – Płock to jest miasto bohater". Podczas przemarszu śpiewano hymn Płocka i skandowano, m.in.: "Cześć i chwała bohaterom", "Szable w dłoń, bolszewika goń" oraz "Chodźcie z nami Polakami". Na trasie przemarszu uczestnicy zatrzymali się przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
To jest naprawdę piękny - wieczór. Uczciliśmy godnie bohaterów sprzed stu lat. Zrobiliśmy to na własny sposób – mówił m.in. na zakończenie marszu Jacek Żabka ze Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock. Przed marszem w kaplicy na płockim Starym Cmentarzu odprawiona została msza święta w intencji poległych w sierpniu 1920 r. obrońców miasta. Na grobie najmłodszego z poległych, 14-letniego harcerza Antolka Gradowskiego, złożono kwiaty.
Armia bolszewicka, chcąc sforsować Wisłę i dostać się na tyły wojsk polskich pod Warszawą, zaatakowała Płock 18 sierpnia 1920 r. Głównymi siłami natarcia, liczącymi w sumie ok. 3,5 tys. żołnierzy, był 3. Korpus Kawalerii Gaj-Chana. Do obrony miasta, w którym stacjonowały trzy bataliony piechoty i szwadron Jazdy Tatarskiej, łącznie ok. 1,2 żołnierzy Wojska Polskiego, stanęła ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci.
Walka o Płock, a zwłaszcza o przyczółek mostu przez Wisłę, trwała 21 godzin. Na ulicach wzniesiono barykady. Pozycje bolszewików ostrzeliwały z rzeki okręty Minister, Wawel i Stefan Batory, należące do Flotylli Wiślanej. W zajętej części miasta bolszewicy dopuszczali się mordów, gwałtów i rabunków. W walkach zginęło 250 obrońców, w tym 100 cywilów, a 400 zostało rannych. Ponad 300 mieszkańców miasta trafiło do niewoli. Większość, w tym 22 pacjentów Szpitala Garnizonowego, została później rozstrzelana przez bolszewików.
Dzięki bohaterskiej postawie mieszkańców Płocka atak armii bolszewickiej na miasto i przyczółek mostu na Wiśle odparto. Kilka miesięcy później, w kwietniu 1921 r., marszałek Józef Piłsudski uhonorował Płock i jego obrońców najwyższymi wojskowymi odznaczeniami. Krzyżami Virtuti Militari odznaczył 15 oficerów, w tym dowódców obrony, a 64 innych żołnierzy oraz cywilów - Krzyżami Walecznych. Wśród nich byli m.in. harcerze: czterokrotnie ranny w walkach 14-letni Józef Kaczmarski i 12-letni Tadeusz Jeziorowski – obaj zginęli we wrześniu 1939 r. Pośmiertnie odznaczony został także Antolek Gradowski.
Płock jest drugim po Lwowie miastem, które za bohaterską postawę w 1920 r. otrzymało od marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie wojskowe – Krzyż Walecznych.