Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Mamy do czynienia z próbą zastraszenia". Prezes PiS reaguje na brutalną interwencję policji

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po raz kolejny wspiera swoją obecnością obrońców Trybunału Konstytucyjnego. Polityk komentował dzisiejszą brutalną interwencję policji wobec uczestnika miasteczka namiotowego, który stracił przytomność i zakuty w kajdanki został przetransportowany do szpitala. Teraz Donald Tusk i jego współpracownicy próbują forsować narrację, że to mężczyzna zaatakował policjantkę i miał przy sobie nóż. - Są dwie wersje i wszystko wskazuje na to - z resztą biorąc pod uwagę charakter tej władzy, charakter jej szefa, tam kłamstwo jest codziennością - to było tak, jak przekazują świadkowie - mówił Kaczyński pod Trybunałem Konstytucyjnym.

Dziś w południe policja weszła do siedziby Stowarzyszenia Wolnego Słowa przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie siłą zatrzymała mężczyznę, który bierze udział w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Na antenie Telewizji Republika wyemitowano nagranie z zatrzymania. Według relacji świadków mężczyzna podczas interwencji stracił przytomność. Następnie nieprzytomny, zakuty w kajdanki został przetransportowany do karetki pogotowia. 

Policja wydała później oświadczenie, w którym przekonuje, że to mężczyzna zaatakował policjantkę i w związku z tym został zatrzymany. Poinformowano również, że miał przy sobie nóż. Telewizja Polska w likwidacji forsuje już narrację o nożowniku, który rzucił się na policjantkę, a za nimi powtarza te słowa Donald Tusk.

Prawda jest jednak taka, że mężczyzna miał przy sobie nóż - prawdopodobnie składany scyzoryk, ale nie wyciągnął go i nie użył.

Do brutalnej interwencji policji odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Są dwie wersje i wszystko wskazuje na to - z resztą biorąc pod uwagę charakter tej władzy, charakter jej szefa, tam kłamstwo jest codziennością - to było tak, jak przekazują świadkowie. Z resztą są nagrania, bo sam je widziałem. Czyli mamy do czynienia z próbą zastraszenia. Pamiętacie państwo sam początek tych nowych rządów, demonstracja rolników i jeden z rolników niosący flagę zaatakowany, powalony na ziemię i do tego ciężko pobity. Podobno popełnił samobójstwo. To nie było przypadkowe. Chodziło o to, żeby zastraszyć. Niestety, te zastraszania w Polsce się w niemałym stopniu udają

– podkreślił prezes PiS.

Przypomniał także o manifestacji, którą PiS organizuje wraz z Klubami Gazety Polskiej i Ruchem Obrony Granic w sobotę o 14.00 pod Trybunałem Konstytucyjnym.

Ten jutrzejszy dzień jest między innymi po to, żeby to przełamać, żeby Polacy powiedzieli w końcu jasno i wyraźnie: "nie". Tu oczywiście nie będzie milionów ludzi, ale powinno ich być dużo

– mówił Jarosław Kaczyński.

 

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska