„Tylko zdechłe ryby płyną z prądem” – powiedział swojemu dawnemu szkolnemu koledze, który po wojnie jako ubek chciał namówić go do współpracy. - Co ma żmija na grzbiecie? Zygzak. Żmija, dopóki się jej nie ruszy, jest spokojna, lubi się wygrzewać na słońcu. Ale spróbuj ją ruszyć, wtedy jest niebezpieczna – mówi o swoim pseudonimie.
To zdecydowanie najstarszy „chuligan”, jakiego zaprosił do swojego programu Piotr Lisiewicz. 98-letni Jan Podhorski, rocznik 1921, już przed wojną jako harcerz współpracujący z Obroną Narodową, rozpracowywał niemiecką piątą kolumnę w Wielkopolsce. Wraz z kolegami namierzyli przemycony przez Niemców do Polski karabin.
W Powstaniu Warszawskim walczył w oddziałach szturmowych.
- Brałem udział w walkach o prawą stronę Komendy Policji. W poprzednim ataku zginęło 90 proc. atakujących. W moim plutonie zginęło 30 procent
– wspomina.
Mimo 98 lat zachował niesamowite poczucie humoru, z którego słynął wśród kolegów z oddziału. Gdy usłyszał, że Gazeta Wyborcza ogłosiła się strażnikiem powstańczych symboli i nie chce by nosili je kibice, ironicznie skomentował: - Już ja wiem, jakie symbole oni by z chęcią lansowali. Jestem dla kibiców pełen uznania i na każde wezwanie kibiców się stawiam. Chwała tym, którzy czczą naszą flagę i symbol Orła. Przynajmniej reszta widzi, że rośnie nam następne pokolenie.
Nie załamał się mimo tortur, najpierw niemieckich, a potem sowieckich.
– Za 99 razy „nie” niekoniecznie skutkiem była śmierć. Za jedno „tak”, zawsze – mówi. Za udział w narodowej konspiracji dostał 7 lat. Siedział w więzieniu we Wronkach.
Awans generalski i pamiątkową szable dostał od prezydenta Andrzeja Dudy i b. ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Premiera programu ukazała się w marcu, dziś powtórka z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego.
Program Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”, pokazujący polski bunt wszystkich pokoleń, jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. Jego radiowej premiery można wysłuchać w soboty o 16.00. Telewizyjna premiera w Republice w każdą niedzielę o 22.30.