Według sondażu IBRIS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej” 44,8 proc. badanych uważa, iż zagrożenie utrzymuje się na stałym poziomie; 31,1 proc. jest zdania, że wciąż rośnie; 12,6 proc. twierdzi, że zagrożenia nie ma; 8,8 proc. dostrzega spadek zagrożenia. 2,7 proc. nie ma zdania w tej sprawie.
Zaskakują szczególnie odpowiedzi osób w wieku 40-49 lat. To jedyna grupa demograficzna, w której niemal połowa (46,3 proc.) uważa, że zagrożenie maleje lub nie ma go wcale. W pozostałych przedziałach wiekowych odsetek bagatelizujących ryzyko jest drastycznie niższy - pisze „Rz”.
Głębokie kontrasty widać pod względem poglądów politycznych. Rosnącą presję ze strony Moskwy masowo odczuwają sympatycy obozu władzy, szczególnie wyborcy Rafała Trzaskowskiego i Magdaleny Biejat z 2025 r. Zupełnie inną optykę mają sympatycy Konfederacji. Skrajnym przypadkiem są wyborcy Grzegorza Brauna – w ich szeregach absolutnie nikt nie dostrzega wzrostu rosyjskiego zagrożenia – wskazuje gazeta.
Sondaż IBRIS dla „Rz” przeprowadzono w dniach 16-17 października metodą CATI na grupie 1068 respondentów.