Jak podkreśla dziennik, zdaniem śledczych, proceder odbywał się w 100 lokalach spod szyldu Bitcoin Embassy, gdzie można było też wymieniać zwykłe pieniądze na kryptowaluty.
"PB" wyjaśnia, że organy ścigania o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się nielegalnym hazardem i praniem brudnych pieniędzy, informowały pod koniec czerwca.
Gazeta ustaliła, że wszystkie z 39 osób, które usłyszały zarzuty w tej sprawie, związane są z firmami działającymi w branży kryptowalut, a zarządzanymi przez Adama G. i jego wspólnika Bartłomieja W., którzy podejrzani są też o kierowanie gangiem. Obaj trafili do aresztu.
- czytamy w "PB".
O wspomnianej Bitcoin Embassy, jak wyjaśnia gazeta, zrobiło się głośno, gdy w sierpniu 2019 roku jeden z jej lokali miała skontrolować służba celna. "Media informowały, że w trakcie czynności nagle drzwi się zamknęły, a ze ścian zaczął wydobywać się gaz pieprzowy, który poraził wzrok i układ oddechowy funkcjonariuszy" - zaznacza.
- pisze "PB"