Zgodnie z przedstawionymi w środę wyliczeniami, przed wprowadzeniem stanu epidemii pojazdami komunikacji miejskiej w Krakowie tygodniowo podróżowało ok. 7,5 mln pasażerów. Obecnie jest ich ok. 700 tys.
Do wystąpienia epidemii koronawirusa dochody z biletów na utrzymanie komunikacji wynosiły średnio 8 mln zł na tydzień, teraz jest to ok. 600 tys. zł. Przedtem w każdym tygodniu miasto dopłacało do funkcjonowania tramwajów i autobusów ok. 4,6 mln zł w ciągu siedmiu dni, obecnie jest to ok. 6 mln zł.
Jak wskazują władze Krakowa, przy zachowaniu rozkładów jazdy z normalnego tygodnia przy obecnych dochodach z biletów, tygodniowa dopłata budżetu miasta wynosiłaby ok. 12 mln zł.
- oceniono w zestawieniu.
Od niedzieli obowiązują dalsze ograniczenia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej w Krakowie, polegające na utrzymywaniu kursów autobusów i tramwajów wyłącznie w okresach szczytowych, gdy występuje zapotrzebowanie na przejazdy związane z pracą, czyli w godzinach: 4:30-8:00, 12:30-16:00 oraz 19:00-22:30 (wybrane linie).
W tych okresach zostają utrzymane częstotliwości kursowania właściwe dla danego dnia tygodnia (z uwzględnieniem wszystkich obowiązujących już ograniczeń). W okresach pozaszczytowych (8:00-12:30 oraz 16-19) kursują wybrane linie z częstotliwością co 60 minut.