Mężczyzna podejrzany jest o kradzież 50 metrów przewodów telekomunikacyjnych. Wpadł na gorącym uczynku, bo próbował wyciąć następne kilkadziesiąt metrów kabli.
Po informacji o przerwaniu linii napowietrznej na terenie Fletnowa (powiat świecki) policjanci z posterunku w Dragaczu udali się na miejsce. Na terenach leśnych odnaleźli wiszące na słupach pozostałości po przewodach telekomunikacyjnych.
"Stojący nieopodal mężczyzna na widok mundurowych podniósł ręce do góry i krzyknął, że nic nie ukradł. Wszystko wskazywało jednak, że kłamie. Policjanci znaleźli przy 35-latku różne narzędzia mogące służyć do popełnienia przestępstwa. Po krótkiej rozmowie wskazał on, gdzie ukrył wycięte chwilę wcześniej kable"
- zrelacjonowała przebieg zatrzymania podkom. Joanna Tarkowska, oficer prasowa świeckiej policji.
Mieszkaniec Grudziądza usłyszał zarzut kradzieży elementów sieci telekomunikacyjnych. Grozi mu do 8 lat więzienia.