Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Sejmie zauważył, że od kilku tygodni trwania pandemii Covid-19 w Polsce domagano się, aby testy na obecność koronawirusa były wykonywane nie tylko w szpitalach zakaźnych i jednoimiennych, ale również w pozostałych placówkach leczniczych. "Udało się to, dobrze, że nastąpiła zmiana" - ocenił.
Stwierdził jednak, że pula dostępnych testów powinna być większa. "50-60 tysięcy, to jest liczba testów, która powinna być dziennie w Polsce przeprowadzana" - podkreślił. Z
daniem Kosiniaka-Kamysza, taka ilość przeprowadzanych testów pozwoli na odmrożenie gospodarki, punktowe izolowanie chorych czy precyzyjne chronienie osób z grup ryzyka.
W środę po południu resort zdrowia poinformował, że w Polsce wykonano dotychczas 156 493 testów na obecność koronawirusa. W ciągu ostatniej doby - ponad 8,1 tys. Resort przekazał, że z przebadanych próbek wynik negatywny stwierdzono w 149 tys. 85 przypadkach. Pozytywny wynik potwierdzający zakażenie otrzymano w 7408 testach diagnostycznych. 268 osób zmarło.