Podczas spotkania w Staszowie Przemysław Czarnek (PiS) mówił o największych problemach Polski. Polityk opozycji wskazał na zapaść finansów publicznych, wskazując, że jego formacja złożyła wniosek o uzupełnienie harmonogramu rozpoczynającego się Sejmu o informację o stanie finansów publicznych.
Tusk musi wyjaśnić, gdzie jest chociażby 7-8 mld zł, które nie wpłynęły z VAT-u w lutym, a powinny wpłynąć. 7-8 miliardów! Tusk musi nam powiedzieć, jak wyglądają rzeczywiście finanse publiczne i dokąd zmierzamy.
- powiedział kandydat PiS na premiera.
- My nie chcemy tragedii greckiej! - powiedział Czarnek, dodając, że w Grecji lekceważono finanse publiczne, co skończyło się obniżeniem wynagrodzeń i emerytur, a także radykalnym wzrostem bezrobocia.
"Na to Ci, Tusku, nie pozwolimy" - powiedział Czarnek.
Czarnek z kanistrem, a na nim... Tusk
Poseł PiS dodał, że inne państwa podjęły działania, żeby ulżyć obywatelom i obniżyć ceny benzyny. "Już dziś tankowaliśmy po 9 zł. Już dziś podróż z Lubina do Staszowa kosztuje 250 zł. Kogo będzie stać?" - pytał, stawiając na stole kanister z wizerunkiem... Donalda Tuska.
Rząd łupi Polaków, kradnie pieniądze z kieszeni Polaków. Rząd łupi rolników, którzy wyjeżdżają w pole. Dlatego złożyliśmy projekt ustawy o obniżeniu podatku VAT i akcyzowego, ale to leży. Czarzasty trzyma to w konsultacjach.
- przypomniał.
Czarnek mówił też o innym projekcie mrożonym przez marszałka Czarzastego - to prezydencka ustawa o tanim prądzie, która w "zamrażarce" jest już od 137 dni.