Według deklaracji ankietowanych przez CBOS, w pierwszej turze najwięcej głosów może zebrać obecny prezydent Andrzej Duda. Na kandydata PiS w tych wyborach chce głosować ponad dwie piąte zdeklarowanych uczestników głosowania - 45 proc. Na drugim miejscu znalazł się kandydat KO Rafał Trzaskowski z poparciem jednej piątej zdeklarowanych wyborców - 20 proc.
Trzecie miejsce zajmuje kandydat niezależny Szymon Hołownia, mający wśród wybierających się na wybory 11 proc. zwolenników. Pozostali pretendenci do najwyższego urzędu w państwie cieszą się już mniejszym poparciem. Na kandydata PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, a także wystawionego przez Konfederację Krzysztofa Bosaka chce oddać głos po 4 proc. głosujących. Kandydata bloku lewicy Roberta Biedronia popiera 2 proc. zdeklarowanych uczestników wyborów. Pozostali kandydaci zanotowali wynik poniżej 0,5 proc.
CBOS stwierdza też, że jedna dziesiąta deklarujących chęć udziału w głosowaniu jeszcze nie wie, na kogo będzie głosować w tych wyborach, zaś kolejne 4 proc. wyborców wprost odmówiło udzielenia odpowiedzi na pytanie o swojego faworyta w wyborach prezydenckich.
Centrum na podstawie badań twierdzi też, że w ciągu prawie dwóch tygodni poprzedzających wybory chęć udziału w głosowaniu 28 czerwca zadeklarowało rekordowe 86 proc. uprawnionych, przy czym ponad trzy czwarte - 76 proc. zapowiedziało, że na pewno będzie uczestniczyć w wyborach.