W sobotę na drodze woj. nr 871 w Stalowej Woli doszło do tragicznego wypadku. 37-letni mężczyzna kierujący audi S7 prawdopodobnie w trakcie wyprzedzania zderzył się z jadącym z naprzeciwka audi A4, którym podróżowały trzy osoby: 37-letnia kobieta, 39-letni mężczyzna i ich 2,5 roczny syn. Mimo reanimacji nie udało się uratować małżeństwa, natomiast dziecko i kierowca z audi S7 trafili do szpitala. Małżeństwo, które zginęło w wypadku, osierociło trójkę dzieci w wieku od 2,5 do 10 lat.
We wtorek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że przyznał renty specjalne dzieciom osieroconym w sobotnim wypadku niedaleko Stalowej Woli. Zapowiedział też szybkie przystąpienie do prac legislacyjnych dot. odpowiedzialności kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu.
"To będzie odpowiedzialność nie tylko karna, ale to będzie odpowiedzialność polegająca na tym, że takie osoby będą zobowiązane do płacenia alimentów osobom, które pozostały przy życiu - osobom z rodziny, osobom poszkodowanym" - podkreślił Morawiecki. Dodał, że chodzi o to, "żeby wszyscy Polacy mieli jasność, że osoba, która pod wpływem alkoholu wsiada za kółko, to potencjalnie ktoś, kto może doprowadzić do zabicia innych osób".
- Jazda pod wpływem alkoholu to najgorsze oblicze bandytyzmu drogowego, z którym walczymy wiele lat
- powiedział PAP dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik. Dodał, że wypadek, do którego doszło w Stalowej Woli był spektakularnym przykładem rażącego naruszenia przepisów ruchu drogowego.
- Takich przypadków mamy w Polsce niestety ciągle jeszcze za dużo. Stanowisko pana premiera jest jasne - musimy wprowadzić dodatkowe narzędzia, które pozwolą na szybsze osiągniecie "Wizji Zero" w zakresie jazdy pod wpływem alkoholu - dodał. Zaznaczył również, że premier wyznaczył w tym zakresie politykę rządu. - Nie jesteśmy bierni i - wraz z innymi służbami - aktywnie włączymy się do walki z tą patologią drogową - powiedział.
Z przedstawionych danych wynika, że wzrósł jednak udział wypadków, w których uczestniczyły osoby nietrzeźwe - z 9 proc. w roku 2019 do 10,8 proc. w roku 2020. Jak zaznaczono, w roku ubiegłym użytkownicy dróg, czyli zarówno kierujący, piesi jak i pasażerowie będący pod działaniem alkoholu uczestniczyli w 2 tys. 540 wypadkach drogowych (10,8 proc. ogółu wypadków). Śmierć w nich poniosło 327 osób (13,1 proc. ogółu zabitych), a 2 tys. 723 osoby odniosły obrażenia (10,3 proc. ogółu rannych). W porównaniu z rokiem ubiegłym jest to mniej wypadków o 177 (6,5 proc.), mniej osób rannych o 358 (11,6 proc.) oraz więcej osób zabitych o 1 (0,3 proc.).
Osoby będące pod działaniem alkoholu najczęściej uczestniczyły w zdarzeniach drogowych w soboty (20,3 proc.) i niedziele (19,5 proc.). "Niewątpliwie wpływ na to ma fakt, że koniec tygodnia, dni wolne od pracy, sprzyjają spotkaniom towarzyskim i imprezom, podczas których spożywany jest alkohol. Generalnie bowiem, w te dni zwiększa się liczba uczestników ruchu pod wpływem alkoholu" - czytamy w raporcie.