Z powodu zagrożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa wszystkie cmentarze w Polsce od soboty 31 października do poniedziałku 2 listopada były zamknięte. Jak zaznaczyła Sylwia Błażejowska z administracji Cmentarza Komunalnego Wilkowyja w Rzeszowie, "jest spokojnie, ruch nie odbiega od tego w inne dni". "Przed cmentarzem normalna prace rozpoczęli sprzedawcy kwiatów i zniczy" – dodała.
Również w ocenie Zbigniewa Storka z administracji Cmentarza Głównego w Przemyślu, "na razie ruch jest niewielki, może po południu będzie trochę większy". "Póki co na przycmentarnym parkingu stoją głównie nasze auta" – zauważył Storek.
Zwrócił uwagę, że na przemyskim cmentarzu "zupełnie inaczej było w piątek wieczorem". "Groby odwiedzano wtedy nawet do północy" – mówił.
We wtorek tłumów nie było także na Cmentarzu Komunalnym w Krośnie.
"Na grobach bliskich nie mogłem być na Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny, ale cmentarz odwiedziłem w poprzedni czwartek. Podobnie uczyniło tak wielu moich znajomych"
– powiedział spotkany na krośnieńskim cmentarzu Andrzej Zajdel.
"Cóż, takie mamy czasy; czas pandemii. Należy to zrozumieć, a o grobach można przecież pamiętać cały rok" – podkreślił Zajdel.
Wokół cmentarzy w regionie pojawili się też sprzedawcy kwiatów i zniczy. Handlowcom w związku zakończonym zakazem wstępu na nekropolie pomoc zadeklarowały niektóre samorządy, m.in. Stalowej Woli i Rzeszowa.
Od początku pandemii w regionie badaniami laboratoryjnymi potwierdzono 24 801 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Zanotowano 473 zgony.
We wtorek poinformowano o kolejnych 926 przypadkach koronawirusa na Podkarpaciu. Najwięcej w powiatach jasielskim (92) i jarosławskim (78).