"Po rozmowie z służbami zdecydowaliśmy: każdy z przedsiębiorców (sprzedających przy cmentarzach) może nieodpłatnie dalej handlować od wtorku do przyszłej niedzieli włącznie, w tym samym okresie wzmożona (będzie) komunikacja miejska"
- napisał na swoim profilu facebookowym prezydent Szczecina Piotr Krzystek.
W piątek wieczorem, po decyzji rządu o zamknięciu cmentarzy, Krzystek napisał na facebooku m.in.:
Prezydent dodał, że przygotowania do dnia Wszystkich Świętych to także spore wydatki z kasy miasta, m.in. na logistykę i komunikację miejską.
Decyzję dotyczącą wydłużenia możliwości handlu podjął też prezydent Koszalina. Jak poinformował koszaliński magistrat, Piotr Jedliński zdecydował, że "miejsca handlu przy cmentarzu będą działać dłużej (do następnego poniedziałku, 9 listopada włącznie) na takich samych zasadach jak obecnie".
W Stargardzie sprzedawcy zniczy i kwiatów - jak podał na swoim profilu prezydent tego miasta - będą mogli prowadzić handel do niedzieli, ponosząc 50 proc. ustalonej wcześniej opłaty.
Jak mówili w sobotę rano producenci kwiatów sprzedający przed Cmentarzem Centralnym w Szczecinie, takie rozwiązanie nie jest dla nich satysfakcjonujące.
Stwierdzili, że ich towar nie będzie w pełni wartościowy już we wtorek. Wskazywali, że prowadzą rozmowy z Zakładem Usług Komunalnych - proponują, aby zwrócona im została część kosztów za wykupione przed nekropolią miejsca do handlu.
W tym roku Szczecin sprzedał 156 stanowisk handlowych przed cmentarzami. Najwięcej – 129 - przed Cmentarzem Centralnym.
Decyzją rządu, którą ogłosił w piątek premier Mateusz Morawiecki, ze względu na sytuację pandemiczną cmentarze będą zamknięte do poniedziałku włącznie.