Piotr Guział, który był kandydatem Patryka Jakiego na wiceprezydenta Warszawy, oceniając wynik wyborów powiedział, że "takie są uroki demokracji, a Rafałowi Trzaskowskiemu należy pogratulować skutecznej kampanii".
To są kwestie analizy socjologicznej – trudno powiedzieć, co się wydarzyło w ostatnich 72 godzinach, bo przecież wcześniej sondaże, nawet nasze wewnętrzne, ale również zewnętrzne – wszystkie pokazywały, że prowadzi Rafał Trzaskowski z różnicą kilku do 10-11 proc. Żaden nie wskazywał na to, że wybory rozstrzygną się w I turze. W ciągu tych 72 godzin coś nie zafunkcjonowało. Przyczyn jest pewnie kilka – warszawiacy podejmują decyzję bardziej pod wpływem mediów ogólnopolskich, tutaj nie ma, tak na dobrą sprawę, mediów lokalnych, zmasowany atak na rząd dotyczący m.in. rzekomego Polexitu czy taśm Onetu, to mogło się skumulować w końcówce. Trudno oczekiwać, żeby kandydat Zjednoczonej Prawicy miał znacząco lepszy wynik w Warszawie niż w całej Polsce. Tutaj zawsze kandydat PiS ma gorszy wynik niż w Polsce, a skoro Patryk Jaki ma porównywalny do tego, który PiS osiągnął w kraju, myślę, że tak naprawdę zrobił wynik świetny
– przyznał.
Samorządowiec zauważył, że "to jest lepszy wynik niż Andrzej Duda trzy lata temu, lepszy niż Jacek Sasin czy Czesław Bielecki – to najlepszy wynik kandydata prawicy od czasów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego".
Mówienie o tym, że coś nie zagrało u Patryka Jakiego, jest nie na miejscu. Tutaj jest szereg przyczyn, m.in. słabość innych kandydatów, ale nie chodzi o to, żeby zwalać winę na innych, ale nie byli oni przekonujący dla swoich wyborców i to właśnie ci wyborcy zadecydowali o tym, że nie doszło do II tury. Trochę dziwi mnie to, dlaczego wyborcy po raz kolejny zaufali kandydatowi PO, mimo wielkiej afery reprywatyzacyjnej, ale takie są uroki demokracji
– mówił.
Piotr Guział zauważył, że "Patryk Jaki zadeklarował coś, co się nie zdarzało w historii wyborów – pomoc Trzaskowskiemu".
Mnie też kiedyś mówiono, że nie będę burmistrzem Ursynowa, a nim zostałem, mimo że to elektorat PO. Warto przypomnieć, że HGW miała w 1995 r. wynik 2,7 proc. na prezydenta Polski i wszyscy uznali, że to polityk skończony, a miała wówczas 44 lata. Patryk jaki ma 33 lata i uzyskał świetny wynik – najlepszy w Warszawie dla prawicy od lat. Należy uznać, że to dobra zaliczka na przyszłość, zarówno dla Patryka Jakiego, ale i dla PiS przed wyborami parlamentarnymi
– dodał.