Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Mariusz Chrzanowski powiedział w poniedziałek, że funkcjonariusze pionu kryminalnego dostali informację, że w mieszkaniu na gdańskich Siedlcach może być przechowywana większa ilość narkotyków.
Kiedy byli już na miejscu zauważyli młodego mężczyznę, który wszedł do podejrzanego lokalu. Chcieli go zatrzymać po wyjściu z mieszkania, ale ten widząc funkcjonariuszy, uciekł z powrotem. Próbował blokować drzwi, ale policjanci weszli do środka.
W mieszkaniu zastali dwóch mężczyzn - właściciela mieszkania oraz klienta. Podczas przeszukania okazało się, że w mieszkaniu jest ponad 2 kg narkotyków: amfetamina, dopalacze (4-MC) oraz tabletki ecstasy. Zatrzymano obu mężczyzn.
Właściciel mieszkania usłyszał zarzut posiadania dużej ilości narkotyków i w poniedziałek sąd zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna od razu trafił do aresztu, bo okazało się, że był poszukiwany do odbycia kary 2 lat więzienia za kradzież. Wobec klienta zastosowano dozór policji za posiadanie narkotyków.