Jak podkreślił cytowany w informacji prasowej urzędu radny Adam Matusik, wcześniej Zespół Nazewnictwa Miejskiego uznał, że... miejsce przy Wolskiej nie jest odpowiednie i odrzucił wniosek mieszkańców o nadanie skwerowi takiej nazwy.
"Nic bardziej błędnego. Wolski skwer to przede wszystkim społeczność lokalna i świadkowie historii, którzy wspólnie zaprojektowali swoją przestrzeń. Zrobimy wszystko, aby dalej wspierać to żywe i trwałe upamiętnienie Powstania Warszawskiego, takim jakie ono było na Woli"
- zaapelował radny Matusik.
Urząd Dzielnicy przypomniał, że Wola jest jedną z dzielnic, którą Powstanie Warszawskie doświadczyło najciężej. "Szacuje się, że w pierwszych dniach sierpnia 1944 roku zginęło tu około 50 tysięcy cywilów. Ginęły kobiety, dzieci, pacjenci i personel szpitali. Główne natarcie koncentrowało się na ulicach Wolskiej i Górczewskiej, niejednokrotnie żołnierze w służbie niemieckiej wyprowadzali mieszkańców z domów na podwórka i tam ich mordowali" - czytamy.
Jednym z takich historycznych punktów jest otwarty skwer przy skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Płockiej, na tyłach budynków Płocka 21, 25, 27 i 29.
"Wielu mieszkańców straciło w tym rejonie bliskich. Po latach, wspólnie z sąsiadami, postanowili nadać miejscu odpowiedni wygląd, nazwę i atmosferę. Inicjatywa zgłoszona w budżecie obywatelskim połączyła pokolenia i spotkała się z pozytywnym odzewem historyków Muzeum Powstania Warszawskiego. Efektem jest nowa przestrzeń, która stała się punktem otwartych wydarzeń kulturalnych"
- podkreślił burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.
- wskazało miasto.
Inicjatywę mieszkańców poparło też Muzeum Powstania Warszawskiego.