Na Placu Niepodległości w centrum Mińska trwa w niedzielę wielki wiec zwolenników przemian na Białorusi. Jego uczestnicy domagają się wolnych wyborów i dymisji prezydenta Alaksandra Łukaszenki, a także uwolnienia ludzi zatrzymanych w czasie kampanii i protestów powyborczych.
Na wiecu jest 100-200 tys. ludzi. W centrum miasta wstrzymano ruch samochodów. Na placu nie ma wojska ani milicji. Pomnik Lenina, który znajduje się przed budynkiem rządu, został obklejony plakatami, sporządzonymi przez uczestników demonstracji.
Protesty na Białorusi trwają od 9 sierpnia, kiedy odbyły się wybory prezydenckie. Według oficjalnych wyników zwyciężył w nich Łukaszenka, zdobywając 80,1 proc. głosów.
Tymczasem premier Mateusz Morawiecki odbył kolejne rozmowy z europejskimi politykami, w sprawie wydarzeń na Białorusi, o czym poinformował na Twitterze rzecznik rządu Piotr Müller.
"Premier Mateusz Morawiecki jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami w związku z sytuacją na Białorusi. Dzisiaj rozmawiał m. in. z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, premierem Czech Andrejem Babiszem"
- poinformował rzecznik rządu.
Premier @MorawieckiM jest w stałym kontakcie z europejskimi przywódcami w związku z sytuacją na Białorusi.
— Piotr Müller (@PiotrMuller) August 16, 2020
Dzisiaj rozmawiał m. in. z @eucopresident Ch. Michelem, kanclerz Niemiec A. Merkel, premierem Czech @AndrejBabis.