Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dyrektor skazany za molestowanie uczennic. Przekonywał, że to oskarżenia „polityczne”, bo wspiera PO i KOD

Były dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu Zbigniew A. został skazany za molestowanie uczennic swojej placówki. W sądzie bronił się przekonując m.in., że sprawa ta ma charakter polityczny, bo wspiera on Platformę Obywatelską oraz Komitet Obrony Demokracji. Sąd nie dał jednak temu wiary.

Autor:

Z uwagi na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonych osób, proces zarówno przed sądem rejonowym, jak i przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, toczył się z wyłączeniem jawności.

Do zatrzymania Zbigniewa A., byłego dyrektora Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu, doszło w czerwcu 2018 roku. Wówczas przedstawiono mu zarzuty dotyczące przemocy seksualnej; doprowadzenia dwóch małoletnich uczennic do poddania się innej czynności seksualnej w 2017 i 2018 roku. Zbigniew A. – jak wskazywała prokuratura - miał przy tym wykorzystać stosunek zależności, czyli swoją pozycję dyrektora szkoły.

Kiedy sprawę opisały media, do prokuratury zaczęły się zgłaszać kolejne poszkodowane. Zbigniewowi A. przedstawiono zarzuty dotyczące przemocy seksualnej wobec sześciu pokrzywdzonych.

Jest wyrok 

Proces byłego dyrektora rozpoczął się pod koniec 2019 roku przed sądem rejonowym w Poznaniu. Z uwagi na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonych, proces toczył się z wyłączeniem jawności, bez udziału mediów.

W kwietniu tego roku sąd rejonowy skazał Zbigniewa A. na 2 lata i 10 miesięcy więzienia. Musi także wypłacić zadośćuczynienie każdej z sześciu ofiar. Sąd orzekł także wobec Zbigniewa A. 10-letni zakaz pracy w oświacie. Od tego wyroku złożono apelacje.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Poznaniu – jako sąd II instancji – utrzymał w mocy wyrok sądu rejonowego.

Absurdalne tłumaczenia 

- Oskarżony na końcu postępowania atakował pokrzywdzone. Twierdził, że to były złe uczennice, które próbują się teraz mścić na nim, a na końcu padł nawet argument, że jest ofiarą polityczną, ponieważ wspiera Platformę Obywatelską i KOD. Argument absurdalny, dość powiedzieć, że śmieszny. Sąd w żaden sposób do tego argumentu przychylić się nie mógł

- podkreśliła w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" adw. Adrianna Kaczmarek, pełnomocniczka jednej z pokrzywdzonych kobiet.

Dodała, że "postawa oskarżonego była bardzo pewna siebie. Próbował zrobić z pokrzywdzonych atakujące i osoby, które szukają jakiegoś poklasku, sławy, próbujące zemścić się za złe oceny - takie były argumenty".

Wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Poznaniu jest prawomocny.

Autor:

Źródło: PAP, Niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej