Sędzia Przymusiński na co dzień orzeka w Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto. Chciał awansować do Sądu Okręgowego w Poznaniu i zgłosił swoją kandydaturę po publikacji w Monitorze Polskim ogłoszenia o wolnym stanowisku sędziowskim, czyli wakacie.
W ramach procedury jego kandydaturę poddano pod głosowanie podczas Zgromadzenia Ogólnego Sądu Okręgowego w Poznaniu. Wynik okazał się dla prezesa "Iustitii" druzgocący. Ocenę pozytywną wystawiło zaledwie 18 sędziów, negatywną - 29, natomiast aż 41 osób wstrzymało się od głosu. Czyli de facto także nie poparli Przymusińskiego.
💥 Pogrom prezesa sędziowskiej przybudówki @Obywatelska_KO we własnym mateczniku❗️ 💥 Prezes @JudgesSsp sędzia Bartłomiej "tsułe" Przymusiński @bprzymusinski dziś musi 29 razy zapytać: Et te Brute contra me❓️ 💥 Wyniki głosowania tak zwanego środowiska sędziowskiego w konkursie na stanowisko w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ⤵️ — Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) October 23, 2026
Głosowanie dotyczyło opinii o kandydaturze. Rozpatrywanie i ocena kandydatów na stanowiska sędziowskie należą do Krajowej Rady Sądownictwa, która później przedstawia prezydentowi wnioski o powołanie.
Sytuacja ze Zgromadzenia Ogólnego SO ma konsekwencje. Jak ustalił portal Niezależna.pl, sędzia Przymusiński nie zdecydował się kontynuować starań o awans. Po tym, jak poznał wyniki głosowania, cofnął zgłoszenie i zrezygnował z dalszego udziału w procedurze.