Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Dorota Kania UJAWNIA: Jacek K. - od prokuratora, do aresztanta

„Prokurator Jacek Krawczyk rozpoczął swój rajd po mediach w czasie, gdy toczyło się przeciwko niemu postępowanie karne spowodowane śmiertelnym wypadkiem drogowym, w którym uczestniczył” - przypomina Dorota Kania w programie "Koniec systemu". Wcześniej prokurator był dla mediów takich jak "Gazeta Wyborcza" głównym świadkiem w sprawie samobójstwa Barbary Blidy.

Autor:

Dorota Kania w programie "Koniec systemu" wróciła do sprawy samobójstwa Barbary Blidy podczas zatrzymania przez ABW. Wskazuje, że „Gazeta Wyborcza” i TVN uruchomiły wówczas przemysł nienawiści wobec rządzącego wtedy PiS oskarżając partię o śmierć byłej posłanki SLD.

Głównym świadkiem "Wyborczej" został wtedy prokurator Jacek Krawczyk. To w wyniku jego aktywności została powołana komisja śledcza. Po latach okazało się, że Krawczyk mijał się z prawdą. Dziś były prokurator stał się Jackiem K. i przebywa w areszcie.

W pierwszej części programu Dorota Kania zaprezentowała reportaż poświęcony tej sprawie. W drugiej części rozmawiała z europosłanką Beatą Kempą, którą zapytała, czy konieczne było powołanie komisji śledczej ws. śmierci Barbary Blidy.

Kempa przypomniała, że wtedy ruszyła machina PR-owa mająca na celu „odwrócenie kota ogonem”, czyli przypisanie rządowi PiS, ale też służbom i prokuraturze działań, które popchnęły posłankę do samobójstwa.

- Dla mnie to było zdumiewające, w jaki sposób ta machina była zdolna kręcić państwem (…) To była dla mnie jedna wielka gra polityczna przeciwko rządom PiS

- oceniła Kempa.

Zwróciła też uwagę, że w tamtym czasie rząd PiS musiał stawić czoła wielu aferom, a działania osób zaangażowanych w „nakręcanie” sprawy Blidy miały na celu niedopuszczenie do walki z patologiami, jakim ówczesna władza chciała położyć kres. Beata Kempa mówiła również o kierowanych pod jej adresem oskarżeniach i hejcie, który dotknął również jej rodzinę. 

Dorota Kania zwróciła uwagę, że komisja śledcza ds. wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy pokazała kłamstwa środowiska, któremu zależało na dalszym funkcjonowaniu patologii w życiu publicznym.

Ta wielka inżynieria manipulacji, z którą mamy do czynienia jest obliczona na to, że część społeczeństwa być może nie potrafi filtrować tych wiadomości, interpretować je i w nie wnikać. To niezwykle groźne

- podkreśliła Kempa.

Czas najwyższy, aby te osoby, które tej manipulacji się dopuszczają zrozumiały, że może to doprowadzić do ogromnego nieszczęścia

- dodała. 

 

Autor:

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej