Rząd we wtorek ma po raz kolejny zająć się projektem ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększenia zasobów własnych UE. Ratyfikacja tej decyzji przez kraje członkowskie jest konieczna do uruchomienia wypłat z unijnego Funduszu Odbudowy. Podstawą do sięgnięcia po środki z Funduszu Odbudowy będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO) - dokument taki musi przygotować każde państwo członkowskie i przedstawić Komisji Europejskiej do końca kwietnia.
Będzie porozumienie ws. Funduszu Odbudowy?
Szef MON został zapytany we wtorek w Polskim Radiu 24, czy dojdzie do porozumienia ws. Funduszu Odbudowy. "Tak, wszystko na to wskazuje. Wczoraj rozmawiałem na ten temat z premierem Jarosławem Kaczyńskim" - odparł.
Podkreślił, że Zjednoczona Prawica gwarantuje, że te pieniądze "zostaną spożytkowane bardzo dobrze, że trafią tam, gdzie są potrzebne, że będą stanowiły mechanizm rozwoju Rzeczypospolitej Polskiej".
Zdaniem europosła PiS Witolda Waszczykowskiego "rzeczywiście jest to przedsięwzięcie kontrowersyjne". "Nie chodzi tu o pieniądze, chodzi o sposób zdobywania tych pieniędzy przez Komisję Europejską" - stwierdził Waszczykowski. "Czyli musimy dać prawo Komisji Europejskiej do zaciągania pożyczek i nakładania podatków. To wszyscy wiedzą, że to są prerogatywy centralnego państwa, centralnej władzy i to są kroki w kierunku federalizacji" - dodał.
"Był czas na dyskusję"
Jak zaznaczył Waszczykowski, był czas na dyskusję. Natomiast, jeśli podjęliśmy decyzję, że to akceptujemy, "to dzisiaj musimy to ratyfikować" - podkreślił Waszczykowski. "Ale ewentualnie ratyfikację w Sejmie obłożyć pewnymi warunkami, aby te uprawnienia, które dajemy Komisji nie były nadużywane" - zaznaczył.
"Jak to zrobić, to trzeba pytać specjalistów od prawa europejskiego, którzy takie warunki znajdą, opracują. Ale dzisiaj trzeba to zrobić i z tych pieniędzy skorzystać"
- powiedział b. szef MSZ.
"Uważam, że dyskusja nad tymi żalami do Komisji już się skończyła, a dzisiaj trzeba się tylko zabezpieczyć, jak nie pozwolić Komisji wykręcać nam rąk przy pomocy tych nowych uprawnień"
- dodał Waszczykowski.
Co na to opozycja?
Poseł klubu Koalicji Obywatelskiej Paweł Poncyljusz zapewnił, że KO nie chce "wywrócić" całego unijnego budżetu. Jednocześnie dodał, że "opozycja dzisiaj by sobie nie mogła spojrzeć w oczy, jeśli by nie dokonała testu wiarygodności rządzących – czy rządzący, a więc Zjednoczona Prawica, ma dziś większość w Sejmie".
60 mld to są pieniądze, nad którymi mamy głosować: Krajowy Plan Odbudowy. Reszta to są pieniądze, które w ramach członkostwa w Unii Europejskiej Polsce się należą i co do tego nie ma dyskusji. Przypominam również, że te 60 mld euro jest podzielone na dwie "szuflady" i Krajowy Plan Odbudowy praktycznie nic nie mówi o tej części pożyczkowej, mówi tylko o grantowej
- zauważył poseł.
Poncyljusz powiedział, że jeśli Krajowy Plan Odbudowy będzie wyglądał tak, jak wygląda dzisiaj, to będzie głosował przeciw. "Ale moim zdaniem jest szansa na to, żeby zmienić to podejście" – zaznaczył.
"Nie kupujemy kota w worku"
Tomasz Siemoniak w programie Trzecim Polskiego Radia był pytany o wtorkowe spotkanie przedstawicieli Lewicy z premierem Mateuszem Morawieckim ws. poparcia ratyfikacji Funduszu Odbudowy i uwag przedstawionych do Krajowego Planu Odbudowy. Zaproszenie do rozmowy wystosowali w poniedziałek politycy Lewicy.
Siemoniak powiedział, że "w tym działaniu widzi taką próbę trochę rozgrywania, dzielenia opozycji". "Myśmy swoje propozycje przedstawili wiele tygodni temu i jakoś premier Morawiecki nie chciał się spotykać, więc intencje nie są tutaj szczere, ale oczywiście w polityce każdy może spotykać się z każdym" - powiedział polityk KO.
"Uważam jednak, że nikt na układach z PiS-em dobrze nie wychodzi, to jest jak skorpion, z którym się człowiek przeprawia przez rzekę - w którymś momencie ukąsi. Wszyscy partnerzy, koalicjanci PiS o tym przekonywali się prędzej czy później"
- dodał Siemoniak.
Zaznaczył przy tym, że na pewno intencje Lewicy są dobre. "Zobaczymy, na czym to się skończy" - podkreślił.
Pytany, czy KO zagłosuje za projektem ustawy w sprawie ratyfikacji decyzji o zwiększenia zasobów własnych UE, która jest konieczna do uruchomienia środków z Funduszu Odbudowy, odparł: "zobaczymy, co będzie ostatecznie z tym projektem".
"Nie kupujemy kota w worku, postawiliśmy bardzo wyważone warunki, jak te pieniądze dobrze, przejrzyście wydać. Mówienie od razu, że będziemy przeciwni bądź będziemy za, jest trochę przeciwskuteczne, diabeł zawsze tkwi w szczegółach"
- powiedział Siemoniak.
Krajowy Plan Odbudowy (KPO) to dokument określający cele związane z odbudową i tworzeniem odporności społeczno-gospodarczej Polski po kryzysie wywołanym przez pandemię COVID-19. Zostały w nim zawarte propozycje reform i inwestycji, które mają pomóc Polsce wrócić na właściwe tory rozwoju. Krajowy Plan Odbudowy powstaje w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. KPO jest podstawą do skorzystania z Instrumentu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Wartość Instrumentu to 750 miliardów euro. Z tej puli Polska będzie miała do dyspozycji około 58 miliardów euro. Na tę kwotę składa się 23,9 miliarda euro dotacji i 34,2 miliarda euro pożyczek.
Pieniądze w ramach KPO będą inwestowane w pięciu obszarach: odporność i konkurencyjność gospodarki – 18,6 mld zł; zielona energia i zmniejszenie energochłonności – 28,6 mld zł; transformacja cyfrowa – 13,7 mld zł; dostępność i jakość ochrony zdrowia – 19,2 mld zł; zielona i inteligentna mobilności – 27,4 mld zł.