Komisja sejmowa odrzuciła petycję w sprawie zakazu spowiadania dzieci. Przyjęciu petycji sprzeciwiła się m.in. poseł PiS Urszula Rusecka, która argumentowała, że sakrament spowiedzi jest dla katolików istotny i państwo nie powinno odbierać rodzicom prawa do wychowywania dziecka w wybranej wierze.
W czwartek Komisja ds. Petycji rozpatrzyła petycję w prawie zakazu spowiadania dzieci. Przedstawiła ją zastępca przewodniczącego tej komisji poseł Urszula Augustyn (KO). Zaznaczyła, że jej autorzy, rekomendując zakaz spowiedzi dzieci, chcą chronić je przed sytuacjami zagrażającymi ich dobru.
Zwróciła uwagę, że ochrona dziecka jest w polskim prawie szeroko zdefiniowana. Przytoczyła zapisy konstytucji o ochronie praw dziecka, a także art. 53 o wolności sumienia i wyznania.
Poseł KO Marcin Józefaciuk zaproponował skierowanie petycji do Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, a następnie do odpowiedniej komisji merytorycznej w celu przeprowadzenia dyskusji, która jego zdaniem, byłaby polem do dialogu o wyznaniach. Zaznaczył, że należy sprawdzić, "na ile spowiednicy są przeszkoleni z pomocy psychologicznej" dla dorosłych i dla dzieci.
Przyjęciu petycji sprzeciwiła się poseł PiS Urszula Rusecka. Argumentowała, że sakrament spowiedzi jest dla katolików istotny i państwo nie powinno odbierać rodzicom prawa do wychowywania dziecka w wybranej wierze. Dodała, że problemy, z którymi zmagają się dzieci, wynikają z wychowania "bez żadnych wartości i bez odpowiedniej ochrony". Zaznaczyła, że w związku z tym uważa petycję za bezpodstawną.
Wypowiedź posła Krzysztofa Mieszkowskiego (KO) przerwał przewodniczący komisji Rafał Bochenek, gdy poseł określił Kościół jako instytucję przemocową.
"Chrześcijaństwo to religia i pewien zbiór wartości, który jest uosobieniem radości, miłości, szacunku, tolerancji do bliźniego"
– powiedział Bochenek.
Komisja zarekomendowała nieuwzględnienie żądania zawartego w przedmiotowej petycji, a tym samym jej odrzucenie. Za odrzuceniem zagłosowało ośmiu posłów, przeciw dwóch, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Petycję w październiku 2024 r. złożył Rafał Betlejewski, performer i autor książek, który od lat krytycznie wypowiada się na temat Kościoła.
"Żadna osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam bez nadzoru opiekunów i psychologów, nie ma prawa zadawać pytań dotyczących intymnego życia dziecka"
– wskazał Betlejewski w uzasadnieniu.