Pierwsze przypadki osób zarażonych na lotniskowcu USS Theodore Roosevelt odnotowano w ubiegłym miesiącu po opuszczeniu portu w Tajlandii. Decyzją kapitana Bretta Croziera, jednostka, na której służyło około 4800 wojskowych, została skierowana do bazy US Navy na wyspie Guam. Ze względu na pogarszającą się sytuację epidemiologiczną na okręcie zdecydowano o ewakuacji części marynarzy i poddaniu ich 14-dniowej kwarantannie. Na pokładzie USS "Theodore Roosevelt" pozostało około tysiąca osób, odpowiedzialnych m.in. za prace reaktora nuklearnego, który musi działać bez przerwy.
Kapitan Brett Crozier został zwolniony z obowiązków dowódcy lotniskowca ze względu na apel o pomoc w opanowaniu epidemii, który później został opublikowany w amerykańskim dzienniku San Francisco Chronicle.