Jak poinformowała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku mł. asp. Marta Lewandowska, do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w jednym z supermarketów - ujęty przez pracownika ochrony "na gorącym uczynku" zamiany butelek z alkoholem 34-latek spędził noc w policyjnym areszcie.
"Ustalenia na miejscu interwencji wskazywały, że podejrzany mężczyzna do pudełka z kodem kreskowym po szampanie wartym kilkadziesiąt złotych, włożył butelkę alkoholu wartego sześć razy więcej"
- przekazała Lewandowska. Dodała, iż zamiany butelek sprawca dokonał, usuwając z opakowania zabezpieczający klips, po czym udał się do kasy, gdzie niezgodność towaru z etykietą na opakowaniu zauważyła pracownica. "Na gorącym uczynku popełnienia oszustwa 34-latka ujął pracownik ochrony sklepu i o swoich podejrzeniach poinformował policję" - zaznaczyła Lewandowska.
Rzeczniczka płockiej policji zapowiedziała, że zatrzymanemu 34-latkowi we wtorek przedstawione zostanie zarzut oszustwa. Podkreślił, iż mężczyźnie grozi za to przestępstwo kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.