Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Budka podekscytowany po wyborach w Rudzie Śląskiej

W Rudzie Śląskiej wygrał samorząd – tak wyniki przedterminowych wyborów prezydenta w tym mieście skomentował szef klubu KO Borys Budka. Wynik kandydata popieranego przez PiS, który nie wszedł do drugiej tury, to według Budki efekt „pocałunku śmierci” Jarosława Kaczyńskiego.

Autor:

W niedzielnych wyborach prezydenta w Rudzie Śląskiej na Michała Pierończyka, popieranego m.in. przez lokalne struktury PO zagłosowało 11 590 osób – 36,41 proc., a na Krzysztofa Mejera, popieranego m.in. przez Ruch Samorządowy „Tak! Dla Polski" 8 547 wyborców – 26,85 proc. Obaj byli wiceprezydenci startowali z własnych komitetów. Byli współpracownikami zmarłej w czerwcu tego roku prezydent Rudy Śląskiej Grażyny Dziedzic. Trzecie miejsce, z wynikiem 8406 głosów (26,41 proc.) zajął poseł Marek Wesoły – popierany przez PiS, ale również startujący z własnego komitetu. W wyborach startowało siedmioro kandydatów.

„Wygra tam na pewno samorząd, już wygrał samorząd. Jak widać, pocałunek śmierci Jarosława Kaczyńskiego odbił się na czole kandydata PiS, posła PiS, bo nie wszedł nawet do II tury. Jeżeli Marek Wesoły miałby komukolwiek - w cudzysłowie - podziękować za to, co stało się Rudzie Śląskiej, to powinien podziękować Jarosławowi Kaczyńskiemu, że pogrzebał jego szanse na dobry wynik w Rudzie Śląskiej”

- powiedział Budka dziennikarzom podczas konferencji prasowej w Katowicach.

Powołując się na przeprowadzony w niedzielę przy okazji badania exit polls sondaż preferencji partyjnych, polityk PO zauważył, że obecnie deklarowane poparcia dla PiS w Rudzie Śląskiej wnosi 33 proc., podczas gdy w 2019 r. było to 44 proc. 

Jak ocenił, zarówno Pierończyk, jak i Mejer to dobrzy kandydaci, wywodzący się z lokalnego samorządu.

Według Budki, w podobnych sytuacjach należy ufać mieszkańcom i nie próbować im niczego narzucać. Oświadczył, że jest przeciwnikiem wtrącania się w sprawy wyborów lokalnych przez polityków z Warszawy. 

Także Urszula Koszutska, radna wojewódzka i szefowa rudzkich struktur PO, wyraziła podczas konferencji prasowej zadowolenie, że pierwszą turę wygrał kandydat popierany przez lokalne struktury Platformy oraz że kandydat PiS nie dostał się do II tury, co określała jako „czerwoną kartkę” dla tej partii.

Druga tura wyborów, w której zmierzą się Pierończyk i Mejer, odbędzie się 25 września.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej