W mediach od kilku dni trwa dyskusja dotyczące posiadania przez Prokuratura Generalnego broni palnej, co zostało ujawnione na jednym z nagrań upublicznionych w mediach społecznościowych. W związku z tym, Prokuratura Krajowa wydała dzisiaj oświadczenie, odpowiadające na pytania mediów w tej sprawie.
"W sądzie toczy się sprawa podżegania do zabójstwa Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro. Oskarżonym o podżeganie (zlecenie) zabójstwa jest Jan S., zwany przez media królem dopalaczy. Ustalenia śledztwa spełniają wszystkie wymagane prawem faktyczne przesłanki do posiadania przez ministra Zbigniewa Ziobro broni do celów ochrony osobistej"
– informuje PK.
Prokuratura podaje, że sądy "wielokrotnie wskazywały na wysokie prawdopodobieństwo zarzucanych mu czynów".
Jak podaje prokuratura, prowadzący śledztwo ustalili, że Jan S. miał oferować za zabójstwo Prokuratora Generalnego 100 tysięcy złotych.
"Chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję dopalaczy i handel nimi. Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego oskarżał o to, że „zepsuł mu interes”. Dzięki wprowadzonym ostatecznie zmianom w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii radykalnie pogorszyła się sytuacja sprawców przestępstw „dopalaczowych”, a kierowana przez Zbigniewa Ziobro prokuratura skutecznie przystąpiła do walki z tym przestępczym procederem" - czytamy w oświadczeniu Prokuratury Krajowej.
Prokuratura podkreśliła, że wobec Jana S. toczy się także postępowanie, w którym oskarżony jest o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem dopalaczami i narkotykami oraz ich przemytem, pranie brudnych pieniędzy, a także narażenie ponad 16 tysięcy osób na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez wprowadzenie do obrotu szczególnie toksycznych dopalaczy. Kierowana przez Jana S. grupa przestępcza generowała na handlu dopalaczami olbrzymie zyski. Przykładowo - tylko jeden sklep prowadzony przez grupę dał w ciągu 14 miesięcy przychód w wysokości prawie 17 milionów złotych.