Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Bosak oskarżał w Auschwitz. Szybko doczekał się odpowiedzi

Kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak złożył wieniec na terenie byłego niemieckiego KL Auschwitz w 80. rocznicę pierwszej deportacji Polaków.

Autor:

Na konferencji prasowej kandydat Konfederacji na prezydenta podkreślał, że Polaków, którzy przypominają niepoprawną politycznie prawdę, iż również Polacy byli ofiarami obozu Auschwitz i że byli pierwszymi jego ofiarami, spotykają utrudnienia.

Do poruszonych w trakcie konferencji kwestii odniósł się rzecznik prezydenta Błażej Spychalski, który zapewnił, że Andrzej Duda "ogromną wagę przywiązuje do polityki historycznej, do pokazywania prawdy historycznej wszędzie tam, gdzie jest to możliwe".

"Fakt, że polski prezydent bierze udział w uroczystościach upamiętniających pierwszy transport Polaków do Auschwitz, jest oczywistym elementem tej polityki historycznej"

- wskazał prezydencki rzecznik. Przypomniał, że obecność najwyższego przedstawiciela władzy państwowej w takim wydarzeniu "podnosi rangę uroczystości do najwyższej z możliwych".

Rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel przekazał, że "nikt w Muzeum nie przypomina sobie, by pan Krzysztof Bosak kiedykolwiek wcześniej uczestniczył w jakichkolwiek wydarzeniach upamiętniających na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz".

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i wicepremiera Piotra Glińskiego odbyły się obchody 80. rocznicy pierwszej deportacji polskich więźniów do niemieckiego obozu Auschwitz. Zainaugurowała je msza św. we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach.

Bosak krytykował tegoroczną formułę wydarzenia podczas konferencji prasowej przed wejściem na teren byłego obozu. W jego ocenie teren ten tego dnia został zamknięty "pod pretekstem epidemii", a same obchody "zostały de facto sparaliżowane i uniemożliwione".

"Przedstawia się oczywiście sytuację w taki sposób, że obchody się odbędą. Myślę, że opinii publicznej należą się wyjaśnienia, że na teren obozu wpuszczony zostanie w środku dnia wyłącznie prezydent Andrzej Duda i jego otoczenie"

- wskazywał Bosak.

Według polityka taki stan rzeczy uniemożliwia oddanie czci ofiarom.

Zdaniem kandydata Konfederacji niedopuszczalne jest, by polski prezydent i premier akceptowali sytuację, w której używa się "wymijających sformułowań, przemilcza się fakt, że Polacy byli ofiarami niemieckiej, nazistowskiej machiny zagłady, machiny terroru, a świat na ten temat nic nie wie".

Argumentował, że odbywa się to "oczywiście w duchu szukania akceptacji ze strony międzynarodowych środowisk żydowskich, które uczyniły obóz Auschwitz jednym z istotnych punktów odniesienia do swojej polityki historycznej, do tego stopnia, że - choć może się wydawać, iż w świetle prawa jest to polskie muzeum - to teren ten stał się pod pewnymi względami eksterytorialny". 

Wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik podkreślił, że "dzisiejsza sytuacja urasta do rangi symbolu". "Miejsce, które dzisiaj powinno stać się miejscem narodowej manifestacji Polaków, pamięci Polaków o ofiarach poniesionych przez naród polski na terenie tego obozu, jest dzisiaj miejscem dla Polaków zamkniętym" - powiedział.

Po konferencji Bosak i Skalik udali się na teren byłego obozu z wieńcem.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska