W wydanym w poniedziałek wieczorem czasu miejscowego oświadczeniu szef dyplomacji USA Antony Blinken wyraził "głęboki żal" z powodu podpisania krytykowanej przez USA ustawy, jednocześnie wzywając polskie władze do stworzenia "jasnej, efektywnej i skutecznej procedury prawnej, by odpowiedzieć na roszczenia w sprawie konfiskaty mienia" w konsultacji z zainteresowanymi stronami.
- Przy braku takiej procedury, to prawo skrzywdzi wszystkich obywateli Polski, których własność została niesprawiedliwie zabrana, w tym polskich Żydów, którzy byli ofiarami Holokaustu
- stwierdził szef amerykańskiej dyplomacji.
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 Antony Blinken pomylił adresatów. - Berlin powinien się z tym rozliczyć. Mienie pożydowskie zabrali i zniszczyli Niemcy. Pomijając tę część, która znalazła się poza naszymi granicami w wyniku tego, że Amerykanie zgodzili się podział Polski. Jeszcze może się okazać, że mamy oddawać pieniądze za mienie, które znalazło się we Lwowie i Wilnie? Ewentualnie, że mamy dopilnować zwrotu. To byłoby niebywałe - przyznał Sakiewicz.
Przypomniał, że połowa diaspory żydowskiej mieszkała na terenach, które dziś należą do Litwy, Białorusi i Ukrainy.
- Jednak kierowanie tam żądań byłoby absurdalne. To Niemcy wyzuli Żydów z ich majętności i powinni zapłacić za to odszkodowania. Najważniejsze nieruchomości żydowskie w Warszawie zostały zniszczone przez Niemców. Niemcy powinni oddać Żydom ich majątki. Berlin powinien sięgnąć po pieniądze i zacząć je wypłacać
- stwierdził Sakiewicz.
Naczelny „GP” i GPC” zauważył również, że dla Żydów w Izraelu, którzy ewentualnie mogą mieć jakieś roszczenia, obecna polska ustawa jest korzystniejsza.
- Dostaną pieniądze bez martwienia się o to, co zrobić potem z nieruchomością. Stanowiłoby to problem dla mieszkańców Izraela. Natomiast szef izraelskiej dyplomacji Jair Lapid zrównał Żydów poszkodowanych w Holokauście z oszustami, którzy wyrzucali ludzi z kamienic. Nikt tak nie obraził Żydów, jak ich własny minister spraw zagranicznych. Dziwię się, że jeszcze nie zmuszono go do dymisji - podsumował Tomasz Sakiewicz.