Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Białystok nie chce współpracy z Grodnem, Pskowem i Kaliningradem

Rada Miasta Białystok zdecydowała jednogłośnie o zerwaniu współpracy Białegostoku z Grodnem na Białorusi oraz rosyjskimi miastami Psków i Kaliningrad. To reakcja na agresję rosyjską na Ukrainę i wspieranie tych działań przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

Autor:

Białostocki samorząd potępił trwającą agresję wojsk Federacji Rosyjskiej na "niepodległą, suwerenną Ukrainę" - podkreślili radni.

"Każdego dnia tego okrutnego konfliktu pociski spadają na centra miast, giną osoby cywilne, wśród nich kobiety i dzieci. Republika Białorusi zdecydowała się jednoznacznie opowiedzieć w tym konflikcie po stronie agresora, wspierając go zarówno militarnie, jak i logistycznie. W zaistniałej sytuacji kontynuacja relacji partnerskich w jakiejkolwiek formie pomiędzy Białymstokiem i samorządami białoruskimi jest niedopuszczalna"

- głosi uzasadnienie do uchwały o formalnym rozwiązaniu współpracy partnerskiej z Grodnem.

Również jako niedopuszczalną określono współpracę z miastami rosyjskimi: Pskowem i Kaliningradem. "Bezprzykładna agresja Federacji Rosyjskiej na niepodległą, suwerenną Ukrainę wywołuje potępienie i zdecydowane reakcje całego świata. Kategoryczny sprzeciw musi budzić prowadzona bezwzględnymi metodami zaborcza wojna, w której giną osoby cywilne, wśród nich kobiety i dzieci" - tak uzasadniono uchwały.

Podjęto je jednogłośnie na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Białystok, przeprowadzonej w formie online.

"Myślę, że tym symbolicznym gestem zerwania umowy o współpracy z miastem Grodnem pokażemy, po której stronie jesteśmy" - mówił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który łączył się z Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, przed spotkaniem samorządowców z prezydentem Andrzejem Dudą poświęconym pomocy Ukrainie.

Wyjaśnił, że uchwała o współpracy z Grodnem na Białorusi (ważna bezterminowo) podjęta została w 2000 r., a umowy są kilkuletnie i wymagają odnawiania. Ostatnia była podpisana w 2018 r. W przypadku rosyjskich miast Pskowa i Kaliningradu umowy wygasły, ale wciąż niejako czynne są uchwały białostockich radnych, więc i one wymagały podjęcia uchwał o wygaszeniu.

Truskolaski powiedział też, że w przypadku współpracy z kolejnymi dwoma rosyjskimi miastami - położonymi na Syberii - Tomskiem i Irkuckiem relacje były utrzymywane na podstawie listów intencyjnych, które władze Białegostoku jednostronnie zerwały.

"Musimy pokazać całemu cywilizowanemu światu, po której stronie jesteśmy, po której stronie się opowiadamy. I również pokazać solidarność Ukrainie" - dodał prezydent Białegostoku przed głosowaniami.

Dyskusji nie było. Kilku radnych dziękowało prezydentowi za inicjatywę wypowiedzenia tych umów. "Cieszę się, że tutaj gramy wszyscy do jednej bramki. Miejmy nadzieję, że te nasze symboliczne działania może przyniosą finalnie efekty w tej całej sytuacji, kiedy Rosja wspólnie z Białorusią napadły na Ukrainę" - mówił radny PiS Paweł Myszkowski, który już w ubiegłym tygodniu napisał interpelację ws. konieczności wypowiedzenia umów partnerskich z miastami rosyjskimi.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej