Dziś kolejny dzień szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie. Przywódcy państw NATO w Madrycie postanowili wyraźnie wzmocnić wschodnią flankę Sojuszu oraz zaprosić Szwecję i Finlandię do wstąpienia w jego szeregi. Szefowie państw i rządów przyjęli także nową koncepcję strategiczną. W deklaracji końcowej przywódcy uznali, że Rosja jest największym i bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa sojuszników oraz dla pokoju i stabilności na obszarze euroatlantyckim. W Polsce - jak poinformował w środę prezydent USA Joe Biden - utworzone ma zostać stałe dowództwo V Korpusu Armii USA.
Dziś, przed rozpoczęciem obrad, prezydent RP Andrzej Duda w rozmowie z dziennikarzami podsumował konkluzje pierwszego dnia szczytu.
- Wczorajszy dzień był dobry. Zostały podjęte ważne decyzje - zielone światło dla Finlandii i Szwecji. To duże wzmocnienie dla NATO, korzystne dla nas; to duży potencjał. Granica pomiędzy Rosją a NATO wydłuża się
- ocenił prezydent.
Andrzej Duda wskazał, że "ważna decyzja" o stałej obecności dowództwa V Korpusu Armii USA "wzmacnia nasze bezpieczeństwo".
- Nowa koncepcja strategiczna NATO to nowe podejście do Rosji i zagrożenia jakie stwarza, nowe podejście do obrony wschodniej flanki i reagowania na zagrożenia. Bronimy każdej piędzi ziemi
- dodał.
Podkreślił, że obrady przebiegały w dobrej atmosferze, atmosferze "jedności i solidarności" i w poczuciu "zrozumienia dla naszych potrzeb".
Rozpoczyna się drugi dzień obrad #NATOSummit w #Madryt.
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) June 30, 2022
„Wczorajsze obrady były w bardzo dobrej atmosferze, w jedności i solidarności, w zrozumieniu dla naszych potrzeb, co znalazło odzwierciedlenie w deklaracji.” pic.twitter.com/LCZ4xcUHrJ
- W deklaracji zostały zamieszczone przez nas dwa ważne zdania, o tym, że ci, którzy szczególnie wspierają Ukrainę, będą w sensie bezpieczeństwa szczególnie traktowani przez sojuszników
- powiedział Andrzej Duda.
Prezydent Duda podkreślił, że zgodnie z zasadą NATO 360, dziś omawiane będą kwestie zagrożenia z południa, w tym możliwy kryzys migracyjny i klęska głodu wywołana rosyjską inwazją na Ukrainę.
- Jeżeli Putin zdecydował się zaatakować Ukrainę, by wzmacniać potęgę Rosji, to zawiódł się. NATO okazało się poważne, pewne i decyzyjne. Jeżeli Putin chciał osłabić NATO poprzez to, że okaże się bezradne wobec agresji, to spotkał się z jednością i szybkimi decyzjami. Ukraina się broni, a państwa takie jak Szwecja czy Finlandia przystępują do Sojuszu. To porażka Rosji
- powiedział.
Po powrocie prezydenta do kraju, w poniedziałek odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego.