Na spotkaniu w Rzeszowie-Jasionce prezydent powiedział, że od przebywającego w Polsce prezydenta USA Joe Bidena usłyszał wiele serdecznych i ciepłych słów na temat polskich żołnierzy. "(Prezydent Biden) z sekretarzem (Antonym) Blinkenem powiedzieli: "polski żołnierz to sprawdzony sojusznik, polski żołnierz to sprawdzony towarzysz broni, polski żołnierz to wiarygodny partner" - relacjonował Duda, dziękując za to żołnierzom.
- Świat dzisiaj patrzy na odwagę i bohaterstwo naszych sąsiadów z Ukrainy z podziwem, ale nie mam żadnych wątpliwości, że nasi żołnierze potrafią walczyć tak samo. Gdyby była taka konieczność, by stanąć w obronie ojczyzny, walczyliby zażarcie, aż do zwycięstwa, tak jak wielokrotnie walczyli w obronie innych, na misjach, poza granicami naszego kraju
- mówił.
Prezydent podziękował żołnierzom za służbę pełnioną na granicy polsko-białoruskiej, gdzie - jak mówił - trwał "hybrydowy atak migracyjny". - Na szczęście ten hybrydowy atak zmniejszył swoją intensywność, sprawia wrażenie, że gaśnie, ale w tym czasie, ostatniego miesiąca zaistniało coś, co ma rozmiar znacznie tragiczniejszy, dramatyczniejszy także i dla nas - atak rosyjski na Ukrainę - wskazywał Duda.
Ustawa o obronie ojczyzny
Prezydent zwrócił także uwagę na podpisaną w ostatnim czasie ustawę o obronie ojczyzny, która reformuje m.in. finansowanie polskiej armii. - Dzisiaj mamy nowe rozwiązanie, ono wchodzi w tej chwili w życie. (...) Wierzę, że ono nas wprowadza w zupełnie nową rzeczywistość bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, a także standardów bronienia Rzeczypospolitej - mówił prezydent.
Jak mówił, "modernizacja polskiej armii ma wreszcie przybrać formę masową, szybką, uzupełniania wszystkich braków wyposażenia naszych żołnierzy w najnowocześniejsze uzbrojenie, po to żeby żołnierz mógł służyć bezpiecznie".
- Wierzę, że w taki sposób strukturalnej i nowoczesnej obrony będziemy w stanie zabezpieczyć naszą Rzeczpospolitą i bezpieczeństwo naszych współobywateli na najbliższe dziesięciolecia, i że stanie się to szybko. Tak, aby nikomu nie opłacało się nas zaatakować i burzyć naszego spokoju
- powiedział prezydent