- "Wojska Obrony Terytorialnej liczą już 31 tys. żołnierzy! Terytorialsi każdego dnia udowadniają, że są zawsze gotowi i zawsze blisko. Obecnie prowadzą operację #SilneWsparcie na granicy i walczą ze skutkami epidemii. Są gotowi do pomocy na każde wezwanie. Dziękuję za Waszą służbę!"
- napisał w sobotę na Twitterze szef MON Mariusz Błaszczak.
- "Dzisiaj w nasze szeregi wstąpił 31-tysięczny żołnierz WOT"
- poinformował w przesłanym w sobotę w komunikacie płk Marek Pietrzak rzecznik Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej. Podkreślił, że jest to "kolejny, ważny krok na drodze do osiągania zdolności operacyjnych formacji". Dodał, że obecnie jednym z najważniejszych zadań WOT jest "nasycanie formacji personelem".
W ocenie Pietrzaka, sytuacje kryzysowe "wyzwalają potencjał patriotyczny drzemiący w Polakach i masowo zgłaszają się oni do terytorialsów". Przypomniał, że zaledwie w sierpniu przekroczono w formacji stan 30 tys. żołnierzy, a w planach na koniec roku WOT chce, by w jego szeregach było 32 tys. żołnierzy.
Pietrzak poinformował, że żołnierze WOT biorą udział w działaniach przeciwkryzysowych, pomagają w skutkach pandemii, nawałnicach, wichurach czy powodziach, a obecnie w kryzysie na granicy polsko-białoruskiej.
- "Działania te są widoczne w lokalnych społecznościach. Stąd również zwiększone zainteresowanie służbą. Wydarzenia z ostatnich tygodni pokazały, że terytorialsi w wielu miejscach są niezbędni. Żołnierze-ochotnicy udowodnili swoją gotowość, profesjonalizm, bez obaw podjęli się najtrudniejszych zadań"
- dodał rzecznik WOT.
Na granicy WOT prowadzi operację "Silne Wsparcie". Jak informował wcześniej Pietrzak, to działania WOT w kilku obszarach: bezpośrednim, wzdłuż granicy polsko-białoruskiej oraz lokalnym, wspierającym miejscową społeczność.