Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Były prezydent nawołuje do pospolitego ruszenia przeciwko władzy. Brzmi jak ponury żart? Bronisław Komorowski w akcji

Polityczna emerytura ewidentnie nie służy Bronisławowi Komorowskiemu. Teraz zaczął on mówić o potrzebie protestów przeciwko legalnie wybranej władzy i nawoływać do... pospolitego ruszenia.

Autor:

Polityczna emerytura ewidentnie nie służy Bronisławowi Komorowskiemu. Teraz zaczął on mówić o potrzebie protestów przeciwko legalnie wybranej władzy i nawoływać do... pospolitego ruszenia. „Protestować jest przeciwko czemu. W dawnej Polsce, do której PiS tak lubi się odwoływać, była forma konfederacji” - grzmi Komorowski. Po tych słowach w mediach zawrzało.

Były prezydent gościł dziś w programie #dzieńdobryWP i odniósł się tam do deklaracji, którą podpisał wraz z Lechem Wałęsą i Aleksandrem Kwaśniewskim.

- Takie są czasy, że trzeba mówić jednoznacznie i twardo [...] Ewenementem jest, że prezydenci zajmują razem wspólne stanowisko, przynajmniej na polskim rynku politycznym. Nam się to udało. Sprawa członkostwa Polski w Unii to gigantyczne osiągnięcie. Teraz stoi pod znakiem zapytania - powiedział Komorowski.

W pewnym momencie zaczął mówić o konieczności „montażu frontu społecznego".

- Protestować jest przeciwko czemu. W dawnej Polsce, do której PiS tak lubi się odwoływać, była forma konfederacji. Też, być może, takie pospolite ruszenie od samorządowców po ludzi kultury, polityków, jest możliwe - mówił Bronisław Komorowski.

Prowadząca program Kamila Biedrzycka-Osica zwróciła byłemu prezydentowi, że jego słowa mogą zostać odebrane przez polityków Prawa i Sprawiedliwości jako namawianie do zamachu stanu.

- Przyzwyczaiłem się nie przejmować tym, co oni mówią – odparł butnie Komorowski.


 

Autor:

Źródło: wp.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane