- Czy przez te osiem lat były tego typu protesty, były tego typu niezadowolenia, była taka niecierpliwość? A jeżeli ona pojawiła się teraz i wobec tych, którzy chcą rozmawiać i chcą zmieniać, to czy w ten sposób tak naprawdę działa się na własną korzyść, czy wręcz przeciwnie? - pytał poseł PiS Tomasz Latos, odnosząc się do zarzutów opozycji.
To, co mówi opozycja, to najlepsza i najbardziej brutalna diagnoza ich ośmiu lat ich rządów. Bo oni w ten sposób podsumowali to, czego sami nie potrafili zrobić. Przypominam słynny, zresztą szkodliwy „pakiet Kopacz”, który był przedstawiony w Sejmie po 3 latach, a wprowadzony w życie po 4 latach. Po 10 miesiącach nie było w ogóle śladu jakichkolwiek pomysłów, chyba że mówimy o kontynuacji tego, co zostało rozpoczęte przez PiS. My rządzimy tak naprawdę 10 miesięcy i w ciągu tych 10 miesięcy był cały szereg różnych systemowych rozwiązań tych w ochronie zdrowia, tych już przyjętych, i nowych zaproponowanych, poddanych konsultacjom
- stwierdził Tomasz Latos.
- powiedział poseł PiS.Żałuję, że nie docenia się, że w tej chwili władza chce rozmawiać, po drugie chce zwiększyć nakłady, czego od dawna wszyscy oczekiwali. Nie było to niestety przez lata realizowane. Teraz są takie deklaracje, które sprowadzają się de facto do wzrostu, o kilka miliardów złotych co roku więcej, bo do tego te propozycje ministerstwa się sprowadzają
Pacjentów czeka lepsza dostępność do lekarza a samych lekarzy podwyżki.
- powiedział Tomasz Latos.Są plany, aby zwiększyć nakłady aż do 6 proc. PKB. Tak naprawdę to oznacza, że co roku kilka miliardów więcej będzie wpływało do systemu ochrony zdrowia. To jest ogromny wysiłek ze strony państwa, który będzie mógł być wykorzystany na lepszą dostępność do lekarza, na refundację leków, na lepszą organizację, wreszcie również na podwyżki
* * *
Dziś w Warszawie odbyła się manifestacja przedstawicieli zawodów medycznych. Jednym z głównych postulatów protestujących był wzrost nakładów na służbę zdrowia do ponad 6 procent PKB oraz podwyżki płac.
Protestujący przeszli z Placu Zamkowego, Krakowskim Przedmieściem do ulicy Świętokrzyskiej, a później Marszałkowską do placu Konstytucji.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł spotkał się z protestującymi. Zapewnił, że rząd pracuje nad poprawą stanu polskiej służby zdrowia. Wczoraj minister czekał na związkowców z Porozumienia Zawodów Medycznych w Centrum Dialogu Społecznego, ale nie przyszli oni na rozmowy. Radziwiłł ponowił zaproszenie dla protestujących na wtorek.
– Jeszcze w ostatniej chwili miałem sygnały, że niektórzy z nich się pojawią. No cóż, trudno. Jestem zdziwiony i jest mi trochę przykro. Mam nadzieję, że dialog będzie kontynuowany – powiedział minister.
Zobacz cały wywiad z posłem PiS Tomaszem Latosem: