„Fakt” sprawdził, ile kosztuje Polaków minister do walki z korupcją. Wzięto pod uwagę jej resortowe zarobki, koszty funkcjonowania sekretariatu, pensje kierowców i wydatki na eksploatację samochodu służbowego. Julia Pitera dwóch kierowców i dwie sekretarki. W sumie od grudnia 2007 roku do marca 2011 roku utrzymanie jej i jej gabinetu kosztowało podatników około 1,2 mln zł. Dużo, czy mało?
Już na początku kadencji straszyła polityków PiS raportem o wydatkach ich rządu kartami kredytowymi. Jej śledztwo okazało się jednak niewypałem, bo wytknęła np. zakup dorsza za 8,16 zł. Kolejnym spektakularnym sukcesem miała być polityczna przejrzystość. Ale ustawy o skrupulatnym rozliczaniu polityków i ich rodzin nie została przyjęta.
Co więc robi minister?, - pyta „Fakt”
– W 2010 roku liczba korespondencji wychodzącej wyniosła 2039, przychodzącej 2886 – informuje „Fakt” Julia Pitera. – W następstwie tych działań stwierdzone były liczne nieprawidłowości jak np: nielegalne wydobycia kopalin, nielegalne wycinanie lasów, nieprawidłowości w postępowaniach o zamówienia publiczne, nieprawidłowości przy naborach do administracji – chwali się.
– Nie widać żadnych działań minister Julii Pitery. Nie stworzyła żadnego projektu, nie wytropiła afer. O jej sukcesach nic nie słychać. A jej skuteczność przejawia się jedynie w występach telewizyjnych. Jak widać, jest drogą zabawką Kancelarii Premiera – komentuje "Faktowi" poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości.
Tyle kosztuje Polaków minister Julia Pitera:
- ministerialna pensja - 497.500 złotych
- pensja dwóch kierowców - 425.890 zł
- pensje dwóch sekretarek - 161.272 zł
- benzyna do samochodu służbowego - 36.284 zł
- ubezpieczenie samochodu służbowego - 9.519 zł
- naprawy samochodu służbowego - 34.512 zł
SUMA: 1.164.977 zł
Wyliczenie kosztów gabinetu minister Pitery od grudnia 2007 roku do marca 2011 według „Faktu”.