Proces rozpoczął się w marcu tego roku. Sąd ma orzec czy Kołakowscy są winni wykroczenia. Są oskarżeni o nie wykonywanie poleceń policjantów i blokadę marszu równości 30 maja 2015 roku. Wtedy to rodzina Kołakowskich przy Dworcu Głównym w Gdańsku na pół godziny zatrzymała demonstrację.
W sprawie zeznawał 34-letni policjant, który uczestniczył w interwencji wobec rodziny Kołakowskich w 2015 roku.
– zeznał policjant.Tak brałem udział także w interwencji wobec Marii Kołakowskiej w tym roku
Przypomnijmy. W sobotę podczas marszu dwie grupy, każda licząca po kilkudziesięciu policjantów zatrzymały grupkę kontrmanifestantów.
Funkcjonariusze wyjątkowo agresywnie potraktowali m.in. córkę gdańskiej radnej Prawa i Sprawiedliwości Anny Kołakowskiej – Marię.
Protestujący przeciwko paradzie równości udawali się na przystanek autobusowy. Postanowiły wkroczyć dwie kilkudziesięcioosobowe grupy policjantów. Nastoletnią Marysię Kołakowską powalono na ziemię i skuto w kajdanki.
Oskarżona Anna Kołakowska - najmłodszy więzień stanu wojennego pytała zeznającego policjanta, dlaczego policja nie ochraniała takimi środkami kilkanaście razy większego marszu w obronie Telewizji Trwam.
– podkreślała Kołakowska w rozmowie z naszym portalem.Jestem dumna z tego, że udało nam się zablokować marsz równości – zarówno w ubiegłym jak i tym roku. Prowadzimy pokojowy protest w obronie wartości – podobnie jak np. Mahatma Gandhi
Rozprawę przerwał alarm bombowy.