Podczas spotkania z amerykańskimi kongresmenami, członkami Komisji Spraw Zagranicznych z ramienia Partii Republikańskiej - Trentem Franksem i Scottem Desjarlaisem europoseł Tomasz Poręba rozmawiał m.in. kwestii bezpieczeństwa w Europie Wschodniej.
- Moi amerykańscy rozmówcy przyznali wprost, że reset w relacjach z Rosją to porażka Obamy i podkreślali konieczność współpracy z Polską i innymi państwami Europy Wschodniej. Ważnym tematem były również ostatnie wypowiedzi Donalda Trumpa na temat NATO i Rosji a także wizji kandydata Republikanów na temat relacji z państwami Europy Środkowej, w tym z Polską – tłumaczy Poręba.
Jednym z najistotniejszych tematów była również dyskusja o polityce nowego polskiego rządu i podejmowanych przez niego działaniach. Okazało się, że wiadomości, które docierają do USA z Polski są bardzo często przedstawiane nieobiektywnie, a czasami wręcz dochodzi do zafałszowania rzeczywistości. Okazuje się, że żadnych reakcji w celu naprostowania nieprawdziwych informacji nie podejmuje ambasada RP w Waszyngtonie.
- W moim przekonaniu obraz Polski w USA jest przedstawiany w sposób bardzo nieobiektywny i nierzetelny. Amerykańskie liberalne media, dziennikarze i eksperci atakują rząd PiS z pozycji ideologicznych a komentarze inspirowane są przez byłych ministrów PO i związane z nimi osoby jak Anne Applebaum. Widoczny jest też brak jakiejkolwiek pracy polskiej ambasady w Waszyngtonie na rzecz odkłamywania tego bardzo negatywnego obrazu rządu Prawa i Sprawiedliwości. Bez wątpienia musimy być w kolejnych miesiącach bardziej aktywni na terenie USA. W przyszłym miesiącu przygotowuję następną wizytę polityków PiS w Waszyngtonie, gdzie mam nadzieję dojdzie do kolejnych spotkań z wpływowymi amerykańskimi kongresmenami i senatorami – ujawnia europoseł Poręba.